Na pokładzie samolotów LOT przemycane były narkotyki. Z Polski do USA wyjechało w ten sposób kilka tysięcy tabletek ecstasy, do Polski z USA trafiło prawie 100 kilogramów kokainy. Policja złapała dwóch przemytników, pracowników LOT-u - dowiedział się dziennik.pl. Jeden z nich jeszcze wczoraj był na Okęciu kierownikiem.
"Ten wątek sprawy wyszedł, podczas śledztwa w sprawie handlarzy narkotyków z Mokotowa" - powiedział dziennikowi.pl prokurator Jerzy Balicki z krakowskiej Prokuratury Apelacyjnej, prowadzącej sprawę dwóch pracowników linii lotniczych LOT, którzy przemycali narkotyki do USA.
To był świetnie zorganizowany szlak przerzutowy. Do Stanów wozili ecstasy, a z powrotem, w puszkach z mlekiem - przemycali kokainę. Mieli ułatwioną sprawę, bo stewardzi nie przechodzą szczegółowych kontroli na lotniskach.
Ale cała sprawa wyszła na jaw, gdy policja złapała gangsterów z mokotowskiej grupy "Korka", którzy przemycali 95 kg kokainy ze Stanów. Proces w tej sprawie toczy się przed krakowskim Sądem Okręgowym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|