Kubica ma zaświadczyć o świętości papieża
"Ocalił mnie Bóg" - mówił Robert Kubica, gdy ledwo uszedł z życiem z groźnego wypadku na torze Formuły 1 w Montrealu. Teraz duchowni pracujący przy procesie beatyfikacyjnym chcą sprawdzić, czy mogło ocalić go wstawiennictwo polskiego papieża. Kubica na kasku ma napis "Jan Paweł II".
- Jan Paweł II - "święty potem"
- Opóźnia się beatyfikacja Jana Pawła II
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Skąd pomysł na włączenie do procesu świadectwa Roberta Kubicy? Jak przyznają duchowni, natchnęła ich do tego dyskusja, jaka przetoczyła się przez media po wypadku polskiego kierowcy na
torze. Fani Kubicy i on sam przyznawali, że sportowiec cudem uniknął śmierci.
"Dziękuję wszystkim ludziom, którzy robią tak dużo dla polepszenia bezpieczeństwa. Ale przede wszystkim jestem wdzięczny Bogu, że nic mi się nie stało" - powiedział
"Faktowi" Robert Kubica.
Gdyby taka relacja oficjalnie napłynęła od kierowcy czy też jego bliskich, zostałaby włączona do tak zwanych świadectw spontanicznych. A takim spontanicznym świadectwem była m.in.
relacja francuskiej zakonnicy Marie-Simon-Pierre, której niewytłumaczalne z medycznego punktu widzenia uzdrowienie z choroby Parkinsona wybrano jako cud przypisywany wstawiennictwu Jana Pawła
II.
Biuro postulatora procesu księdza Sławomira Odera jest zainteresowane otrzymaniem świadectwa od Kubicy. Ksiądz chce, by Kubica opowiedział o swoim wypadku, z którego cudem uszedł z życiem i o
swoim stosunku do Karola Wojtyły. Chciałby on, by relacja kierowcy Formuły 1 znalazła się w wydawanym przez jego biuro miesięczniku "Totus TUUS". Przygotowywany obecnie numer
będzie poświęcony znanym sportowcom.
"Będą wywiady ze sportowcami, z ludźmi, którzy w jakiś sposób spotkali się z Ojcem Świętym, czy w jakiś sposób jego nauczanie lub spotkanie z nim wpłynęło na ich życie. Z
całą pewnością pan Kubica jest taką osobą, o której mówi się, że postać Jana Pawła II w jego życiu nie jest obojętna" - powiedział radiu RMF ksiądz Oder.
Ojciec polskiego kierowcy bardzo się cieszy, iż ktoś wpadł na taki pomysł. "Ale decyzję, czy przesłać świadectwo, pozostawmy samemu Robertowi" - powiedział dziennikowi.pl
Artur Kubica. Ale sam kierowca jest zaskoczony. "Nic na ten temat nie wiem, więc nie będę komentował" - mówi Robert.
Dziś mija druga rocznica rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II. Obecnie w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych trwa już drugi, tzw. rzymski etap procesu.
Pierwszy diecezjalny etap procesu zakończył się 2 kwietnia. Cała dokumentacja trafiła do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Postulator procesu ksiądz Oder wraz z relatorem, francuskim
dominikaninem ojcem Danielem Olsem, pracują już nad positio, czyli dokumentem, na który składają się m.in: biografia kandydata na ołtarze, analiza historyczna czasów, w jakich żył, a także
opracowanie zeznań świadków, zebranych w pierwszej, diecezjalnej fazie procesu.
Prace nad positio trwają bardzo długo - jest to niezwykle obszerny dokument, liczący wiele tomów. A do biura postulatora wciąż napływają świadectwa o cudach za wstawiennictwem polskiego
papieża.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!