Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Policjanci cudem uratowali dwuletnią dziewczynkę

2007-10-13 | Ostatnia aktualizacja: 01:14 | Komentarze: 0 | skomentuj

To była akcja jak z sensacyjnego filmu, a życie dwuletniej dziewczynki wisiało dosłownie na włosku. Tylko ułamków sekund brakowało, by Amelia spadła z trzeciego piętra na bruk. Na szczęście, wypadającą już z okna dziewczynkę w ostatniej chwili złapał jeden z częstochowskich policjantów.

Mogłoby się wydawać, że takie sceny można oglądać jedynie w filmach z Bruce'em Willisem. Ale dwójka częstochowskich policjantów przeżyła filmowy koszmar na własnej skórze.

Policję zawiadomili przechodnie, że na parapecie okna w budynku przy ulicy Witosa siedzi mała dziewczynka. Funkcjonariusze pognali na górę, pokonując po kilka schodów naraz. Kiedy w końcu zdyszani dobiegli do drzwi, nikt im nie otwierał. Zaczęli je wyważać, ale w tym momencie drzwi otworzył pijany opiekun dwuletniej Amelii.

Bohaterowie w mundurach - Piotr Klak i Artur Bojanowski - bez zbędnej dyskusji z pijakiem natychmiast rzucili się do okna. W ostatniej chwili jeden z nich wychylił się i chwycił spadającą już Amelię. Drugi złapał go za pasek i wciągnął do mieszkania. Gdyby spóźnili się choćby ułamek sekundy, dziewczynka by zginęła.

Po tej akcji policjanci byli tak wstrząśnięci, że musieli skorzystać z pomocy psychologa. Mała Amelia nie odniosła żadnych obrażeń. Okazało się, że 54-letni mężczyzna, który otworzył policjantom drzwi, jest konkubentem babci dziecka.

Miał ponad promil alkoholu. Po kilku minutach do mieszkania wróciła 54-letnia babcia. Także ona była pijana - miała ponad 1,2 promila. Oboje trafili do policyjnego aresztu.

Przemysław Średziński
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «