Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Lecą głowy za aferę strzykawkową

2007-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 02:17 | Komentarze: 0 | skomentuj

Szef radomskiej Prokuratury Rejonowej oraz jego zastępca stracą stanowiska. Dymisja związana jest z brakiem odpowiedniego nadzoru nad nieudolnie prowadzonym śledztwem w sprawie ujawnionej przez DZIENNIK afery strzykawkowej.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"To dobrzy fachowcy, ale popełnili błąd i muszą za niego zapłacić" - tłumaczy Robert Bednarczyk, szef Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie, któremu podlega radomska jednostka.

To właśnie prokuratorzy z Radomia pół roku temu pierwsi dostali informacje o brudnych strzykawkach. Zamiast błyskawicznie zabezpieczyć jednorazówki zagrażające zdrowiu, a nawet życiu pacjentów, nawet nie sprawdzili, czy o sprawie wiedzą odpowiednie służby.

Dopiero ujawnienie afery przez DZIENNIK spowodowało, że śledztwo nabrało właściwego tempa. Sprawę przejęli prokuratorzy z Lublina. Nadrabiają zaległości, ale i tak wiele dowodów już utracono. Duża partia strzykawek z wadliwej serii po prostu została zużyta.

Postępowanie dyscyplinarne czeka także prokuratora z Radomia, który bezpośrednio prowadził sprawę - zapowiedział prokurator Bednarczyk.

Wojciech Łaskarzewski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «