Szef GROM-u odchodzi. MON chce wyjaśnień
Pełniący obowiązki Dowódcy Wojsk Specjalnych gen. Marek Olbrycht spotka się sobotę lub niedzielę w Warszawie z dowódcą jednostki specjalnej GROM płk. Dariuszem Zawadką, który złożył wypowiedzenie ze stanowiska.
- GROM się sypie. Szef jednostki odchodzi
- Szukasz pracy? GROM czeka!
- Pokazują, co GROM ma w komputerze
- Szef GROM nie zmienia zdania. Chce odejść
- Szefowie GROM jak celebryci
- Co dalej z Klichem? Tusk nie ma wątpliwości
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak powiedział PAP mjr Jacek Popławski z DWS, na spotkaniu zostaną omówione szczegóły odejścia płk Zawadki ze stanowiska m.in. w związku z tym, że wojskowy zwrócił się o skrócenie okresu wypowiedzenia. Gen. Olbrycht już kilka dni temu planował wizytę w stolicy w związku z obchodami rocznicy Powstania Warszawskiego.
Rzecznik MON Janusz Sejmej poinformował w komunikacie przesłanym w sobotę PAP, że na polecenie szefa resortu Bogdana Klicha, gen. Olbrycht uda się do jednostki GROM, "by na miejscu wyjaśnić sprawę dymisji dowódcy jednostki".
Ponadto - jak poinformował rzecznik resortu obrony - minister Klich "zobowiązał Dowódcę Operacyjnego SZ gen. Edwarda Gruszkę do stałego monitorowania działań zespołów operacji specjalnych w PKW Afganistan". "Jak zapewnił gen. Gruszka, rezygnacja dowódcy jednostki GROM w żaden sposób nie wpłynęła na działania tych zespołów na misji" - głosi komunikat MON.
Zawadka złożył wypowiedzenie w piątek i tylko jego wniosek wpłynął dotychczas do DWS.
Wnioski pozostałych osób - które według nieoficjalnych informacji, w geście solidarności z dowódcą również chcą odejść - m.in. szefa zespołu operacji specjalnych w Afganistanie, najprawdopodobniej nie opuściły jeszcze jednostki, niewykluczone, że formalnie dotrą do DWS po weekendzie.
Jak podkreślają wojskowi z Dowództwa Wojsk Specjalnych, odejście kilku żołnierzy, nawet ze ścisłego dowództwa GROM, nie wpływa na gotowość jednostki do działania.
Od złożenia wniosku do odejścia ze służby mija bowiem pewien czas, zwykle kilka, kilkanaście tygodni. Do tego czasu komandosi, którzy postanowili opuścić jednostkę będą normalnie wykonywali swoje zadania, a na ich miejsce zostaną wyznaczeni inni żołnierze.
Płk Zawadka nie chciał komentować w piątek w rozmowie z PAP swojej decyzji.
Źródło: PAP

























~cienias2010-07-31 15:24
klich di dymisjii ot zaraz
~gag2010-07-31 13:54
PO rozwala wszystko i twierdzi ze nic nie szkodzi !!! jasne budzet pusty ale miliony wywalone w błoto na szkolenie tych żołnierzy nie są warte zadbania by nie odchodzili !! Poza tym reforma wojskowa to jedyne co sie udało i ważne dla bezpieczeństwa i suwerenności Polski - wiec takie działanie PO to działenie na szkodę Panstwa !!! Co to za Rząd ze nie dba o sprawy bezpieczeństwa !!! Ci ludzie to najlepsi zołnierze jakich mamy - kim chcą ich zastąpić ?!
~Andrzelika2010-07-31 13:37
pepe
Chłopie zmień jadłospis.
Myślisz właśnie że nie .
~Rann2010-07-31 12:35
BANG - kto, Zawadka, przywrócony na stanowisko dowódcy z rezerwy, gdzie siedział z III grupą inwalidzką? Litości...
~BANG2010-07-31 11:53
WYSZKOLENIE TYCH DOWODZCOW KOSZTOWALO MILIONY!!!
TO NIE ZWYLKI "ZOLNIERZE" JAK NAM SIE PROBUJE WMOWIC!!!
TO ELITA!!!
~pepe2010-07-31 11:22
"Jak podkreślają wojskowi z Dowództwa Wojsk Specjalnych, odejście kilku żołnierzy, nawet ze ścisłego dowództwa GROM, nie wpływa na gotowość jednostki do działania."
Myślę, że dla propagandy rządowej nawet odejście wszystkich żołnierzy GROM nie wpływałby na gotowość jednostki do działania :)
To co dzieje się pod tym rządem to jakaś masakra.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!