Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Proces Dody. Piosenkarka nie przyznaje się do zarzutów

2011-10-05 | Ostatnia aktualizacja: 16:15 | Komentarze: 20 | skomentuj
Doda i mecenas Sergiusz Doniecki na korytarzu sądu w Warszawie

Doda i mecenas Sergiusz Doniecki na korytarzu sądu w Warszawie Fot. Tomasz Gzell / Polska Agencja Prasowa

Doda nie przyznała się w stołecznym sądzie do  zarzutu obrazy uczuć religijnych. Tłumaczy, że nie chciała nikogo obrazić, a jej słowa to "rodzaj przyjaźni".

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Quiz: Co wiesz o Dodzie?

Codziennie czytasz o jej życiu, ale czy tak naprawdę znasz Dodę? Sprawdź!

Rozpocznij Quiz

zobacz pozostałe quizy

W środę Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa kontynuował rozpoczęty w maju proces piosenkarki. Sądzonej z oskarżenia publicznego Dorocie Rabczewskiej grozi do dwóch lat więzienia. W wywiadzie dla dziennika.pl w 2009 r. stwierdziła ona, że "bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię", bo - jej zdaniem - "ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła". Pytana, o kim mówi, dodała: "O tych wszystkich gościach, którzy spisali te wszystkie niesamowite historie".

Kodeks karny stanowi: "Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

Na tej podstawie zawiadomienie do prokuratury złożył przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami Ryszard Nowak (w procesie jest oskarżycielem posiłkowym). Drugie doniesienie złożył senator PiS Stanisław Kogut (nie chciał być oskarżycielem). W 2010 r. mokotowska prokuratura oskarżyła Dodę o obrazę uczuć religijnych Nowaka i Koguta. Biegli - językoznawca i dwaj biblioznawcy (świecki i duchowny) - częściowo uznali, iż Doda znieważyła publicznie przedmiot czci religijnej - co jest warunkiem uznania tego przestępstwa.

W śledztwie Doda nie przyznała się do zarzutu. "Jeśli ktoś jest głęboko wierzący, to nie sądzę, by taka drobnostka mogła kogoś obrazić" - mówiła. Dodawała, iż nie miała zamiaru nikogo obrazić, bo "jest pokojowo nastawiona do ludzi". Według niej "napruty" oznacza "pozytywnie nastawiony", "wino było mszalne", a "zioła z pewnością mogły być lecznicze, bo wtedy aspiryny nie było". Deklarowała, że nie jest wierząca, a jej słowa to "rodzaj przenośni". Mówiła, że do swych słów podchodzi z "poczuciem humoru i dystansem" i nie można ich traktować poważnie.

W środę Doda (wolna, niekarana, deklaruje dochody w wysokości "kilkunastu tys. zł miesięcznie") składała przed sądem wyjaśnienia. Ponownie nie przyznała się do zarzutu. "Nie było moją wolą obrażanie kogokolwiek; na świecie jest mnóstwo religii i należy je szanować" - oświadczyła. Obrońca oskarżonej mec. Sergiusz Doniecki uważa, że proces "wkracza w rejon konstytucyjnej zasady wolności słowa", a każdy ma prawo do swych poglądów.

Doda podkreśliła, że jej rodzina jest wierząca, a nie czuła się obrażona. Wyjaśniła, że odpowiadała tylko na pytanie dziennikarki. "Odpowiedziałam szczerze i subiektywnie, dość frywolnie, bo jestem osobą pozytywnie nastawioną do świata" - powiedziała Doda. "Mam młodych fanów, więc staram się mówić w tonie wesołym i dziwi mnie taka poważna interpretacja moich słów" - dodała.

Oskarżona oświadczyła też: Nowak "jest fanatykiem, przewrażliwionym na moim punkcie, a mój dawny narzeczony to jego odwieczny wróg". Podkreślała, że Nowak utrudnia jej życie, próbując uniemożliwiać koncerty. Według niej wrogość Nowaka do niej datuje się od jej związku z Adamem Darskim "Nergalem". Nowak doprowadził do oskarżenia przez prokuraturę b. partnera Dody za podarcie Biblii w 2007 r. na koncercie w Gdyni. "Nergala" sąd I instancji uniewinnił; prokuratura i Nowak apelują.

W środę jako biegły zeznawał ks. Dariusz Sztuk, który był autorem jednej z opinii w sprawie. Jego zdaniem słowa Dody mogły godzić w autorytet Pisma Świętego, m.in. dlatego, że autorzy Nowego Testamentu są świętymi Kościoła.

PAP Źródło: PAP
12następna »
Tagi: Biblia, Doda, proces
Wypowiedzi: 20
  • ~PRZEZORNY2012-03-15 09:42

    WOLNOŚĆ SŁOWA TAK, ALE W GRANICACH ZAKREŚLONYCH PRZEZ PRAWO. CO DO ISTNIENIA BOGA. JEŻELI NIE MA BOGA, TO NIE MA
    I SZATANA. WOBEC TEGO SKĄD TYLE ZŁA NA TYM ŚWIECIE? CZYŻ NIE JEST BEZPIECZNIEJ DMUCHAĆ NA ZIMNE?

  • ~JN2012-01-16 18:14

    Tylu obrońców Biblii, a 99% jej nie czytało. Jezus zamieniał wodę w wino, a nie odwrotnie, chodził z kumplami od miasta do miasta, itp. itd. Popieram Dodę i wolność wypowiedzi.

  • ~Martineska2011-10-11 21:04

    Wiedziałam, że ona jest głupia, ale nie sądziłam, że aż tak. Przecież te jej tłumaczenia wysławiania się"wesołym językiem" to jakaś kompletna porażka! Ona jest po prostu żałosna i zawsze była.

  • ~klertogangrena2011-10-06 10:02

    Sztuk jako ksiądz nie może nic innego powiedzieć, bo nalezy do tych, którzy mają wyprane mózgi.

  • ~taltin2011-10-06 09:06

    No nie ma u nas zbyt szerokiej wolności słowa, szkoda, byłoby wszystkim ławiej, gdyby pewne osoby nabrały dystansu do spraw narodowych czy religijnych i odpuściły od czasu do czasu, zamiast się rozwodzić nad szczegółami...

  • ~obywatel POLSKI2011-10-06 08:16

    POLSKA TO KRAJ GDZIE NIE MA WOLNOSCI SLOWA A SADY SA ABY TAKIMI PIER-DOLAMI SIE ZAJMOWAL BO JAKIEJS NAWIEDZONEJ SZCZYPINSKIEJ ODPADL OD MEDALIKA KORALIK

  • ~misiek2011-10-06 06:57

    ją należy wyeliminować z życia społecznego bo sieje zgorszenie jest antykatolicka co zarazem anty-Polska

  • ~Tofik2011-10-06 05:50

    Szkoda, że nie napisała tego o Mahomecie i Koranie. Już by wąchała kwiatki od spodu.

  • ~maria magdalena2011-10-05 23:47

    Niezrozumienie Pisma Świętego - zarówno Starego, jak i Nowego Testamentu wynika z literalnego odczytywania treści. Bez znajomości tła historycznego nie da się prawdziwie odczytać przekazu spisanego ponad 2 tys.lat temu! Jeżeli ktoś próbuje zrozumieć treść zawartą w Piśmie Św. za pomocą współczesnych znaczeń słów to nic z tego nie zrozumie i faktycznie będzie to dla niego bajka. Sfera wiary - dotyczy to nie tylko chrześcijaństwa, ale również innych religii - jest tajemnicą relacji człowiek - Absolut i nie podlega racjonalnemu zrozumieniu.

  • ~allah2011-10-05 20:42

    miala racę ja wierzę słońce NIE boga i ppodajcie mnie do sądy debile!

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «