Marek Biernacki uważa, że projekt jest zgodny z Konstytucją, bo niebezpieczni przestępcy po odbyciu kary nie będą ponownie skazywani, a jedynie kierowani na leczenie.

Minister sprawiedliwości przypomniał, że sami przestępcy, a także ich zachowanie potwierdzają, iż mogą dokonać podobnych zbrodni w przyszłości. Aby skierować skazanego na terapię, dyrektor więzienia musi złożyć odpowiedni wniosek, a psychologowie i psychiatrzy muszą wydać opinię. Sąd podejmuje decyzję o skierowaniu do ośrodka cywilnego na leczenie.

Minister sprawiedliwości ostrzega, że zagrożenie jest realne i państwo nie powinno tego lekceważyć, lecz chronić swoich obywateli.

W przyszłym roku więzienia zaczną opuszczać seryjni mordercy i pedofile, którzy zostali za czasów PRL skazani na karę śmierci. Później te wyroki zamieniono na karę 25 lat pozbawienia wolności.

Projekt przewiduje, że jeśli sąd uzna, iż zachodzi duże prawdopodobieństwo, że te osoby mogłyby popełnić przestępstwo zagrażające czyjemuś życiu, będzie mógł nakazać przymusowe leczenie w zakładzie zamkniętym lub dozór policyjny.