To jest dziecko, które nie ma połowy głowy, ma mózg na wierzchu, ma wiszącą gałkę oczną, ma rozszczep całej twarzy, nie ma mózgu w środku i będzie umierało przez najbliższy miesiąc albo dwa, bo ma zdrowe serce i zdrowe płuca, aż umrze w końcu z powodu jakiegoś zakażenia. A kobieta, która urodziła to dziecko musiała mieć zrobione cięcie cesarskie. To jest sukces profesora Chazana - opisywał drastyczne szczegóły lekarz.

Ginekolog przyniósł do studia zdjęcia płodów z poważnymi wadami rozwojowymi.  - Takimi, o jakich mówimy - podkreślił profesor. Stacja nie zdecydowała się jednak na pokazanie zdjęć.

Jak mówił prof. Dębski "aborcja jest najbardziej przykrą rzeczą, jaką robi w medycynie", ale według niego polskie prawo w tej kwestii jest prawem wyboru mniejszego zła. - Tę ciążę można było skończyć w 20. tygodniu i ta pacjentka mogłaby za miesiąc próbować zachodzić w kolejną ciążę; tę ciążę skończyliśmy w 35. tygodniu cięciem cesarskim, dziecko będzie żyło jeszcze przez dwa, trzy miesiące i będzie umierało w cierpieniach (...) i jest pacjentka po cięciu cesarskim, w związku z tym będzie mogła zachodzić w ciążę za rok - wyliczał lekarz.

To jest zysk z tego, że ktoś ma czyste sumienie - skomentował Dębski. 

Czytaj więcej: Prof. Chazan: Kara nałożona na szpital, to okup za życie dziecka>>>