Hierarcha przyrównał stosowanie leku do aborcji. Jak powiedział, "działanie pigułki kwalifikuje się jako środek aborcyjny, gdy jest zastosowany w drugiej fazie cyklu miesięcznego, po owulacji".

CZYTAJ TAKŻE: Terlikowska o antykoncepcji: Europa umrze. A w jej miejscu pojawi się kalifat>>>

Arcybiskup Hoser przekonywał też, że obowiązkiem rodziców jest sprzeciw wobec dopuszczalności swobodnego obrotu pigułkami "dzień po" ze względu na dobro ich dzieci. - Jest to preparat inwazyjny i niebezpieczny dla rozwoju psychoseksualnego, ale i biologicznego młodych dziewcząt - argumentował.

Obowiązek wydawania wyłącznie na receptę pigułki "dzień po", zapobiegającej zajściu w ciążę po stosunku, zniosło Ministerstwo Zdrowia. Powoływało się na decyzję Komisji Europejskiej.