Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Przejechał kolegę i zakopał go w lesie

2007-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 17:50 | Komentarze: 0 | skomentuj

Pięć dni policja z Ostródy szukała Henryka K. Zaginął, gdy wybrał się z kolegą na grzyby. W końcu odkryto straszną prawdę. Henryk K. jechał z kolegą jego quadem. Na nierówności wypadł z pojazdu prosto pod koła. Zginął, a wystraszony kolega zakopał go w lesie - pisze "Gazeta Olsztyńska".

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

50-letni Ryszard K. najpierw zwodził policję. Brał udział w poszukiwaniach kolegi, którego sam przejechał. A była to wielka akcja, bo policja bardzo poważnie potraktowała zawiadomienie o zaginięciu Henryka K. Policjantom w przeczesywaniu lasu pomagali nawet strażacy i wojsko.

Kiedy okazało się, że ostatnią osobą, która widziała zaginionego, jest Ryszard K., śledczy zaczęli go przyciskać. Mężczyzna najpierw opowiadał, że owszem, wiózł kolegę, ale wysadził go w lesie i pojechał dalej sam. W końcu jednak nie wytrzymał napięcia i opowiedział, co wydarzyło się, gdy wybrali się razem na grzyby quadem, który sam zrobił. Zdradził też miejsce, gdzie zakopał ciało 62-letniego kolegi.

Pojazd Ryszarda K. w ogóle nie był przystosowany do takiej podróży. "To rodzaj jednomiejscowej samoróbki, w której wykorzystano ramę i podwozie <malucha>" - tłumaczy Janusz Karczewski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ostródzie. Mężczyzna nie uniknie odpowiedzialności. Sąd już aresztował go na trzy miesiące.

Bartłomiej Bajerski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «