Studenci lustrują profesorów
Studenci bawią się w lustrację, donosi "Życie Warszawy". Bo stworzyli stronę zwaną Inwigilacja Polskich Naukowców, gdzie każdy student - agent, może opisać swojego wykładowcę, czyli tajnego współpracownika.
- Platforma nie ma czasu na lustrację
- Księża boją się ujawniać nazwiska agentów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Co można znaleźć w teczce profesora? Jakie mają wymagania, jak się u nich ściąga, czy pozwalają studentom ściągać. Na liście jest już 20 profesorów warszawskich uczelni.
Skąd pomysł na dość kontrowersyjną stronę, mocno kojarzącą się z lustracją? "Ostatnio głośno jest o ludziach ze środowisk uniwersyteckich, którzy donosili na swoich kolegów i postanowiliśmy to ze sobą połączyć" tłumaczy - "Życiu Warszawy" Rafał Hetman z portalu Cratta.pl. "Chcieliśmy więc stworzyć coś oryginalnego i zaskakującego" - dodaje.
Sami wykładowcy twierdzą, że zabawa w zakładanie teczek to pomysł bardzo kontrowersyjny. Z kolei praconicy IPN oburzają się, że ktoś wykorzystuje skojarzenia z instytutem do celów komercyjnych






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!