Chodzi o przekształcenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii w jedno miasto, roboczo nazywane Metropolis. Według założeń miałoby ono liczyć ponad 2 miliony mieszkańców i zajmować obszar większy niż Londyn.

GZM dziś. 41 miast, jeden region

Obecnie Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia skupia 41 miast i gmin. Rozciąga się na powierzchni około 2,5 tys. km kw. – od Rudzińca na zachodzie po Dąbrowę Górniczą na wschodzie. Formalnie funkcjonuje od 2017 roku, jednak od dawna toczy się dyskusja o dalszej, znacznie głębszej integracji tego obszaru. Zdaniem części ekspertów obecny model współpracy to dopiero początek drogi.

Reklama

Jeden organizm zamiast metropolii

Nowa koncepcja została opracowana przez zespół naukowców z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, kierowany przez prof. Tomasza Pietrzykowskiego. Jej głównym założeniem jest połączenie wszystkich gmin GZM w jedno miasto zamieszkiwane przez około 2,1 mln osób.

W takim wariancie Metropolis stałoby się bezkonkurencyjne w skali kraju. Wyprzedziłoby Warszawę, która obecnie liczy ok. 1,8 mln mieszkańców i zajmuje 517 km kw. Co więcej, nowy organizm miejski byłby większy powierzchniowo także od Londynu.

Reklama

Samorządowcy mówią: to marzenie

Pomysł zaczyna zdobywać poparcie wśród części lokalnych władz. Marcin Krupa, prezydent Katowic, w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" nie ukrywał swojego entuzjazmu. Jak przyznał, jedno miasto jako finałowy etap integracji wszystkich gmin Metropolii jest jego marzeniem. To pokazuje, że idea megamiasta przestaje być wyłącznie akademicką wizją, a coraz częściej trafia do realnej debaty publicznej.

Nie likwidacja miast, a nowy podział kompetencji

Twórcy projektu podkreślają, że celem nie jest administracyjne "zniknięcie" obecnych miast i gmin. Wręcz przeciwnie – mają one zachować swoich prezydentów, burmistrzów oraz rady. Nie planuje się również przekształcania ich w zwykłe dzielnice.

Jak zaznacza Kazimierz Karolczak, przewodniczący GZM, kluczowe znaczenie miałby nowy podział kompetencji. Powstałaby gmina metropolitalna odpowiedzialna za zadania ponadlokalne, takie jak transport, planowanie przestrzenne czy duże inwestycje infrastrukturalne. W założeniu ma to usprawnić zarządzanie regionem i realnie poprawić jakość życia mieszkańców.

Więcej inwestycji i silniejsza pozycja Śląska

Autorzy koncepcji przekonują, że jeden silny organizm miejski mógłby znacząco zwiększyć atrakcyjność regionu dla inwestorów. Lepsza koordynacja działań, wspólna strategia rozwoju i większa rozpoznawalność w Europie mogłyby przełożyć się na nowe miejsca pracy oraz wzmocnienie gospodarczej pozycji Śląska.

Jak będzie się nazywać nowe miasto?

Nadal otwartą kwestią pozostaje nazwa przyszłego megamiasta. Wśród propozycji pojawiają się m.in. Metropolis, Silesia, Nowe Katowice czy Nowe Miasto Katowice. Ostateczna decyzja ma należeć do mieszkańców i zostać podjęta w referendum, poprzedzonym szeroką kampanią informacyjną.

Jak przypomina "National Geographic", obecnie największym miastem w Polsce pod względem liczby ludności pozostaje Warszawa. Kolejne miejsca zajmują Kraków, Wrocław, Łódź i Poznań. Z kolei pod względem powierzchni liderem jest Gdańsk po zmianach granic w 2023 roku. Jeśli jednak śląski projekt dojdzie do skutku, te statystyki mogą wkrótce przejść do historii.