Rząd zapowiada, że dzięki zmianom z diety najmłodszych zniknie nawet 7,2 mld kalorii rocznie, a liczba dzieci z otyłością ma spaść o około 20 tysięcy.

Reklamy znikają z ekranów przed 21. Lista produktów jest długa

Najbardziej odczuwalną zmianą jest zakaz emisji reklam tzw. "śmieciowego jedzenia" w telewizji przed godziną 21.00. Ograniczenie obejmuje 13 kategorii produktów, głównie tych o wysokiej zawartości tłuszczu, cukru i soli.

Reklama

Jak opisuje "The Guardian", na liście znalazły się nie tylko klasyczne fast foody czy słodycze, ale również produkty często uznawane za neutralne lub wręcz zdrowe — m.in. precle, płatki śniadaniowe czy "wszelkiego rodzaju kanapki".

Dodatkowo wprowadzono całodobowy zakaz reklam takich produktów w internecie — bez wyjątków godzinowych.

Firmy mogą reklamować markę, ale nie produkt

Pod presją branży spożywczej rząd zdecydował się na pewne ustępstwo. Firmy nadal mogą promować swoją markę, pod warunkiem że w reklamie nie pojawi się rozpoznawalny produkt objęty zakazem. Przestrzegania nowych zasad pilnuje państwowa agencja Advertising Standards Authority (ASA). To ona odpowiada za kontrolę przekazów reklamowych i ewentualne sankcje.

"Przesuwamy granicę od leczenia chorób do ich zapobiegania"

Reklama

Minister zdrowia Ashley Dalton jasno wskazuje, że zmiany mają charakter systemowy i długofalowy. – Przesuwamy granicę od leczenia chorób przez NHS do ich zapobiegania, aby ludzie mogli prowadzić zdrowsze życie i aby NHS mógł być dla nas dostępny, gdy tego potrzebujemy – powiedziała. Jej zdaniem ograniczenie ekspozycji dzieci na reklamy niezdrowej żywności sprawi, że "zdrowy wybór stanie się łatwym wyborem" dla rodziców.

Nie tylko reklamy. Pakiet zmian jest znacznie szerszy

Zakaz marketingu to tylko część nowej strategii zdrowotnej. Rząd zapowiedział również:

- zakaz promocji typu "drugi produkt gratis" oraz dolewek napojów,

- rozszerzenie opłaty od producentów napojów słodzonych,

- umożliwienie samorządom blokowania otwierania lokali fast food w pobliżu szkół,

- wprowadzenie zakazu sprzedaży napojów energetycznych o wysokiej zawartości kofeiny dzieciom poniżej 16 lat,

- wdrożenie programu nadzorowanego szczotkowania zębów dla dzieci w wieku 3–5 lat.

Otyłość wśród dzieci i młodzieży w Europie — alarmujące dane

Otyłość i nadwaga wśród najmłodszych to jedno z najpoważniejszych wyzwań zdrowia publicznego w Europie. Pomimo wysiłków wielu krajów, problem utrzymuje się na wysokim poziomie i wiąże się z ryzykiem poważnych schorzeń w dorosłości.

Według najnowszego raportu WHO opartego na pomiarach i danych od około 470 000 dzieci w 37 krajach europejskich, aż 1 na 4 dzieci w wieku 7–9 lat ma nadwagę lub otyłość, a 1 na 10 dzieci w tej grupie wiekowej jest otyłe. W wielu krajach liczba ta jest jeszcze wyższa — w niektórych państwach południowej Europy nawet prawie 1 na 5 dzieci żyje z otyłością.

Jeszcze szerzej WHO pokazuje problem w całym Regionie Europejskim: około 1 na 3 dzieci w wieku szkolnym ma nadwagę lub otyłość. To oznacza, że nadmierna masa ciała dotyczy ogromnej części młodej populacji kontynentu.

Najwyższą częstość nadwagi i otyłości obserwuje się często w krajach południa Europy — takich jak Włochy, Grecja, Cypr i Malta. Najniższe wskaźniki występują w krajach skandynawskich i północnej Europy, m.in. w Danii, Holandii czy Szwecji.

Jakie są przyczyny otyłości?

Eksperci wskazują kilka głównych przyczyn wysokich wskaźników nadwagi i otyłości. To m.in.:

- dieta uboga w warzywa i owoce, a bogata w przetworzoną żywność, cukier i sól,

- niedostateczna aktywność fizyczna w codziennym życiu,

- niewłaściwe wzorce żywieniowe w rodzinach,

- ekspozycja dzieci na marketing niezdrowej żywności.

Tymczasem otyłość w dzieciństwie wiąże się z większym ryzykiem rozwoju chorób przewlekłych w dorosłości, takich jak cukrzyca typu 2, choroby serca czy niektóre nowotwory.

Rodzice nie chcą dostrzec problemu

Co więcej, istnieją także realne problemy związane z rozpoznawaniem i postrzeganiem otyłości. Jednym z alarmujących zjawisk opisanych przez WHO jest to, że rodzice często nie rozpoznają nadwagi u własnych dzieci — aż około 66 proc. badanych rodziców uważa, że dziecko z nadwagą jest normalnej wagi. To utrudnia wcześniejsze działania profilaktyczne i wsparcie zdrowego stylu życia.