Służby ustalają inne osoby zaangażowane w zamach

Według wcześniejszego komunikatu prokuratury policja otrzymała zgłoszenie o włamaniu do sklepu w centrum Lwowa. Po przybyciu patrolu na miejsce zdarzenia doszło do wybuchu. Gdy pojawiła się tam druga jednostka policji, nastąpiła kolejna eksplozja.

Reklama

Policja wspólnie z Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) zatrzymały domniemaną sprawczynię zamachu na lwowskich funkcjonariuszy. Trwają dalsze działania operacyjne i czynności śledcze. Ustalamy inne osoby zaangażowane w popełnienie tego przestępstwa. Składam szczere wyrazy współczucia rodzinie i bliskim poległej policjantki patrolowej Wiktorii Szpylki - napisał Kłymenko w komunikatorze Telegram.

Policjanci każdego dnia i każdej nocy wyjeżdżają na interwencje, nie wiedząc, co ich czeka. Spieszą z pomocą, bo ochrona ludzi jest dla nich najważniejszym zadaniem - podkreślił minister.

MSW Ukrainy będzie informować o szczegółach

Kłymenko podziękował całemu zespołowi funkcjonariuszy pracujących nad wykryciem i śledztwem w tej sprawie. Winni muszą stanąć przed sądem i ponieść sprawiedliwą karę za to, co zrobili - dodał.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że śledztwu zapewniono wszystkie niezbędne zasoby i prowadzone są konieczne czynności procesowe z udziałem zatrzymanej. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych będzie informować o wszystkich niezbędnych szczegółach - dodał.

Wcześniej w nocy mer Lwowa Andrij Sadowy poinformował, że w centrum miasta doszło do zamachu terrorystycznego, w wyniku którego zginęła policjantka i hospitalizowano co najmniej 15 poszkodowanych osób.