Dziennik Gazeta Prawana logo

Kosiniak-Kamysz o SAFE 0 proc. w wersji PSL. "Jeśli prezydent Nawrocki nie podpisze ustawy, to okaże się, że opowiadał bujdy na resorach"

dzisiaj, 07:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kosiniak-Kamysz o SAFE 0 proc. w wersji PSL. "Jeśli prezydent Nawrocki nie podpisze ustawy, to okaże się, że opowiadał bujdy na resorach"
Kosiniak-Kamysz o SAFE 0 proc. w wersji PSL. "Jeśli prezydent Nawrocki nie podpisze ustawy, to okaże się, że opowiadał bujdy na resorach"/PAP
Władysław Kosiniak-Kamysz liczy, że Karol Nawrocki złoży swój podpis pod ustawą SAFE 0 proc. w wersji zaproponowanej przez PSL. "Dla mnie to oczywiste. Jeżeli po wzmocnieniu tej ustawy prezydent by jej nie podpisał, to okazałoby się, że to, co opowiadał z prezesem NBP, to były bujdy na resorach" - powiedział wicepremier, minister obrony narodowej na łamach "Rzeczpospolitej".

Unijny program SAFE już pracuje na rzecz polskich zbrojeń

Kosiniak-Kamysz liczy, że na kolejnym posiedzeniu Sejmu rozpatrzony zostanie projekt SAFE 0 proc. w wersji zaproponowanej przez PSL. Uważam, że jest on po prostu bardzo potrzebny, by zbudować silną i bezpieczną Polskę. To nie dotyczy tylko 185 mld zł z NBP. Bezpieczeństwo Polski wymaga dużo więcej, a suma tych dwóch programów na pewno przybliża nas do wariantu najsilniejszej armii w 2030 r. - stwierdził szef MON.

W opinii Kosiniaka-Kamysza unijny program SAFE już pracuje na rzecz polskich zbrojeń. Część tych projektów to kontrakty, które podpisaliśmy już wcześniej, więc one już pracują. Zmienimy tylko ich sposób finansowania, jeżeli uzyskamy wsparcie europejskie - powiedział. Kolejne projekty "czekają w blokach startowych już tylko na finał umowy z Komisją Europejską".

Kosiniak-Kamysz liczy na większą obecność wojsk USA w Polsce

Szef MON został zapytany o możliwość przesunięć sił amerykańskich w Europie w związku z przekonaniem prezydenta USA Donalda Trumpa, że sojusznicy niedostatecznie wsparli go w konflikcie z Iranem. "Wall Street Journal" pisał o możliwych przesunięciach wojsk. Podchodzę do tego spokojnie. Liczymy na zwiększoną obecność wojsk amerykańskich w Polsce, niezależnie od sytuacji na Bliskim Wschodzie - stwierdził.

Zastrzegł, że możliwość wzmocnienia sił USA w naszym kraju nie ma związku z wojną na Bliskim Wschodzie. To sytuacja związana z rozmowami, jakie prowadzimy od dawna ze Stanami Zjednoczonymi. Po pierwsze, utrzymanie obecności. Po drugie, zabieganie o wzmocnienie tej obecności na wschodniej flance NATO. Nie łącząc tej sytuacji z tym, co się dzieje na Bliskim Wschodzie, uważam, że ten proces nie jest zaburzony w żaden sposób. Bliski Wschód nie stoi nam na przeszkodzie w realizacji planu, który jest kreślony od kilkunastu miesięcy - dążenia do zwiększania obecności Amerykanów w Polsce" - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Odnosząc się do ryzyka wyprowadzenia USA z NATO przez prezydenta Trumpa podkreślił, że „nie ma NATO bez USA, ale nie ma też siły i potęgi militarnej Ameryki bez jej udziału w NATO". Moim zdaniem jest to bardzo mocne naciąganie struny, ale nie do momentu, kiedy ona zostanie zerwana - dodał Kosiniak Kamysz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj