Szef MON zauważył, że polski eksport do Niemiec stoi na poziomie 30 proc.
Kosiniak-Kamysz: Ta obsesja niemiecka jest chora i niebezpieczna
Ta obsesja niemiecka jest chora i niebezpieczna. Nie jest podyktowana faktami, tylko urojeniami. Prezes Kaczyński jest pod wpływem kogoś, kto wyszedł z szafy – Antonii Macierewicz – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz.
Minister obrony ocenił, że "Antoni Macierewicz przez dwa lata się nie interesował, a tu pełen gaz, turbodoładowanie, żeby zablokować SAFE".
Kosiniak-Kamysz: Jak by mnie zabrakło, Błaszczak czułby pustkę
Kosiniak-Kamysz spostrzegł również, że inny prominentny polityk PiS, Mariusz Błaszczak, który także krytykuje SAFE, poświęca obecnemu ministrowi obrony każdy swój dzień od dwóch lat.
Jak by mnie zabrakło, to pan Błaszczak miałby poczucie dużej pustki. Już nawet czuję związek emocjonalny z tym, co wyprawia – ironizował szef MON.
Kosiniak-Kamysz: Morawiecki krytykuje SAFE, bo Kaczyński mu kazał
Wicepremier stwierdził też, że jego zdaniem Mateusz Morawiecki zasadniczo opowiada się za SAFE, ponieważ jest "zdroworozsądkowy i liczyć potrafi", ale obecnie krytykuje unijną pożyczkę, ponieważ tak mu kazał prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Kosiniak-Kamysz o słowach Nawrockiego: To jest gra polityczna
Pytany o to, czy Polska powinna mieć własną broń jądrową, czyli wypowiedź prezydenta z Polsat News, szef MON zauważył, że słowa te niosą się echem po całej Europie.
To, do czego będę dążył, żeby wszystkie decyzje w tym obszarze były decyzjami sojuszniczymi, z wiodącą rolą USA. Mamy określone konwencje – powiedział Kosiniak-Kamysz. Przyznał zarazem, że jest "za rozwojem nauki w tym względzie". Ale czy my mamy przed sobą dekady, lata czy miesiące na budowę polskiego bezpieczeństwa? – zapytał retorycznie. I dodał, że sytuacja jest bardzo napięta.
Prezydent powiedział to, co chciał powiedzieć, w kontekście decyzji francusko-niemieckich. Tu jest trochę gry politycznej. Jestem chętny tylko nie do grania hasłami, a realnością. A realność jest tam, gdzie zdolności. Możemy stosować politykę zdobywania kolejnych etapów w ramach sojuszniczej, wspólnej odpowiedzialności – oznajmił minister obrony. Po czym zaapelował o "mniej publicystyki, a więcej realizmu i możliwości".
Najbardziej dziś potrzebujemy zdolności dalekiego, precyzyjnego rażenia. Zdolności dronowe i zdolności dalekiego, precyzyjnego rażenia – spostrzegł szef MON. Dopytywany przez prowadzącego o to, czy rząd zamierza rozmawiać z prezydentem ws. broni jądrowej, odparł: Mamy co tydzień Komitet Bezpieczeństwa, tam jest zawsze przedstawiciel prezydenta i jestem zainteresowany, by tam była jak największa aktywność przedstawiciela prezydenta.