Ten dzień maszynista pociągu relacji Poznań - Wolsztyn zapamięta do końca życia. Przejeżdżając przez Grodzisk Wielkopolski, zauważył leżącego na torach mężczyznę. Przerażony zaciągnął hamulec do oporu, jednak wyhamować nie zdążył. Ale na pewno nie spodziewał się, że chwilę później przejechany mężczyzna... nakrzyczy na niego.
Nie było szansy, by skład zatrzymał się przed mężczyzną na torowisku. Po zatrzymaniu pociągu maszynista pobiegł w miejsce, gdzie leżał człowiek. Zaś człowiek smacznie spał między jedną szyną a drugą.
Kiedy maszyniście udało się wreszcie dobudzić "ofiarę", ta skrzyczała go porządnie za przerywanie drzemki. Mężczyzna, jak się okazało, mógł dość losowo wybrać miejsce spoczynku, mógł też nie słyszeć przejeżdżającego nad nim pociągu. W organizmie miał ponad 3 promile alkoholu.
Niedoszłego nieboszczyka zabrała policja. Drzemka będzie go sporo kosztować. Mężczyzna odpowie za spowodowanie zagrożenia w ruchu lądowym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP