"Oszuści prześcigają się w wymyślaniu coraz bardziej podstępnych metod wzbogacania się. Przestępcy, podając się za funkcjonariuszy i przedstawicieli innych instytucji, dzwonią i proszą o pomoc w schwytaniu przestępców. Pomoc ma polegać na przekazaniu pieniędzy oszustom" - czytamy w komunikacie mazowieckiej policji.
Śledczy ujawnili, że w ostatnich dniach otrzymali podobne zgłoszenie. Ofiarą jest mieszkanka Radomia, do której najpierw zadzwonił oszust podający się za policjanta.
Wymyślili podstępną metodę. Kobieta straciła 100 tys. zł
Oszust, który podawał się za funkcjonariusza, przekazał, że kobieta jest ofiarą oszustwa. Co więcej, poprosił ją o to, aby pomogła w schwytaniu przestępców. Dodał, że "policja" pracuje właśnie nad tą sprawą.
Kobieta miała przekazać pieniądze, które miała na swoim koncie. Na tym jednak nie koniec. Z mieszkanką Radomia skontaktował się kolejny oszust. Tym razem podawał się za prokuratora, który potwierdził "przeprowadzenie akcji" Wszystko po to, aby ich metoda była bardziej wiarygodna.
Kobieta uwierzyła oszustom
Niestety kobieta uwierzyła oszustom i przekazała im swoje oszczędności. Zrobiła to, dokonując przelewu na kwotę blisko 100 tys. zł.
Aktualnie sprawę przejęli prawdziwi śledczy. Ci apelują o ostrożność, czujność oraz rozsądek. W komunikacie mundurowych podkreślono, że służby nigdy nie informują o prowadzonych sprawach telefonicznie.
"Jeśli ktoś podaje się za policjanta i prosi o przekazanie pieniędzy, to z pewnością jest to próba oszustwa" - czytamy.
Moja kariera dziennikarska rozwija się aktualnie w redakcji Dziennik.pl. Wcześniej pisałam dla Wirtualnej Polski i Radia ZET. W wolnych chwilach lubię biegać i czytać, a także eksplorować bogactwa regionu, z którego pochodzę, czyli Podlasia. Edukację zdobyłam na Uniwersytecie w Białymstoku i Uniwersytecie Warszawskim. Najbardziej cenię sobie rozmowy z ludźmi; wszystkie historie, które słyszę, są dla mnie ważne. Zapraszam do kontaktu.