Dziennik Gazeta Prawana logo

"Jego misją było przekazanie prawdy". Ostatni z ocalałych z zagłady w Sobiborze nie żyje

8 sierpnia 2016, 15:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zmarł Filip Białowicz
Zmarł Filip Białowicz/PAP
Ostatni z nielicznych ocalałych więźniów niemieckiego obozu zagłady w Sobiborze (Lubelskie), uczestnik powstania w tym obozie – Filip Białowicz zmarł w USA. Miał 91 lat.

poinformowała w poniedziałek rzeczniczka Państwowego Muzeum na Majdanku w Lublinie Agnieszka Kowalczyk-Nowak.

Białowicz urodził się w 1925 r. w Izbicy (Lubelskie), gdzie spędził całe swoje dzieciństwo. W kwietniu 1943 r. z rodzinnej miejscowości trafił - ostatnim transportem - do obozu zagłady w Sobiborze. Po selekcji w obozie został skierowany do pracy, którą wykonywał przez kilka kolejnych miesięcy. 14 października 1943 r. wziął udział w buncie więźniów, w trakcie którego uciekł z obozu, a następnie ukrywał się. Po wojnie wyemigrował do Stanów Zjednoczonych.

W październiku 2013 r., podczas obchodów 70. rocznicy powstania w obozie zagłady w Sobiborze, Białowicz (oraz dwaj inni uczestnicy powstania Tomasz Blatt i Jules Schelvis) został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej za męstwo i bohaterską postawę podczas powstania i za wybitne zasługi w działalności na rzecz zachowania pamięci o Holokauście.

Białowicz, który jako 16-latek trafił do Sobiboru wraz z rodzeństwem, wspominał podczas uroczystości, jak trudno było mu żegnać się z bliskimi. wspominał.

Uważał, że jego misją jest "przekazanie całemu światu" prawdy o tym, co się wydarzyło w Sobiborze. Swoje wspomnienia spisał w książce pt. „Bunt w Sobiborze: opowieść o przetrwaniu w Polsce okupowanej przez Niemców”. Zabiegał o godne upamiętnienie miejsca, gdzie istniał obóz.

Obóz zagłady w Sobiborze powstał w 1942 r. w ramach "Akcji Reinhardt", której celem była zagłada ludności żydowskiej. Liczba wszystkich jego ofiar nie jest znana. Szacuje się, że od marca 1942 r. do października 1943 r. Niemcy wymordowali około 170 tys. Żydów pochodzących głównie z Polski, ale też z innych krajów Europy. Więźniowie byli mordowani głównie w komorach gazowych, tuż po przywiezieniu do obozu.

14 października 1943 r. w obozie wybuchł zbrojny bunt. Zabitych wtedy zostało 11 esesmanów i kilku strażników ukraińskich. Podczas walk i na polach minowych otaczających obóz zginęło około 80 więźniów. Ponad 300 uciekło, ale wielu nich Niemcy schwytali w pościgu i rozstrzelali. Ostatecznie tylko około 50 uciekinierów dożyło do końca wojny.

Konsekwencją buntu żydowskich więźniów była decyzja o likwidacji obozu. Pod koniec 1943 r. hitlerowcy zniszczyli obóz i zasadzili las.

Wspomnienia nielicznych ocalałych więźniów obozu, w tym Białowicza, pozostają najważniejszymi dokumentami i źródłem wiedzy o funkcjonowaniu tego obozu zagłady. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj