Dziennik Gazeta Prawana logo

Bratanek słynnego kryptologa Alana Turinga: Wielka Brytania zawłaszczyła sobie pracę Polaków nad Enigmą

9 sierpnia 2018, 13:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Enigma
Enigma/Shutterstock
Bratanek brytyjskiego kryptologa Alana Turinga ocenił, że eksponowanie zasług jego krewnego sprawiło, że zapomina się o zasługach polskich matematyków, bez których złamanie szyfru niemieckiej Enigmy "nie udałoby się tak szybko, jeśli udałoby się w ogóle".

Dziennik "The Times" opublikował w czwartek fragmenty nowej książki Dermota Turinga "X, Y & Z", która opisuje brytyjskie, francuskie i polskie starania prowadzące do złamania kodu używanej przez nazistów maszyny szyfrującej. Jak zaznaczył, kluczem do sukcesu było spotkanie w 1939 roku, na którym polscy matematycy przekazali "teczkę sekretów", która zawierała m.in. szczegółowe informacje dotyczące działania Enigmy, a także projekt tzw. bomby kryptologicznej - urządzenia mechaniczno-elektrycznego do automatycznego łamania szyfrów.

W prace nad złamaniem szyfru niemieckiej Enigmy było zaangażowanych trzech polskich kryptologów - Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski - współpracujących od 1932 roku z Biurem Szyfrów II Oddziału Sztabu Głównego Wojska Polskiego.

Dermot Turing dodał, że gdy począwszy od 1940 roku Enigma została ulepszona, a łamanie jej kodu za pomocą bomby przestało być możliwe, przez krótki okres jedynym sposobem było korzystanie z tzw. płacht Zygalskiego, które pozwalały na pracochłonne, ręczne odczytywanie zaszyfrowanych wiadomości.

"Times" zaznaczył, że po wojnie Zygalski pozostał w Wielkiej Brytanii, gdzie się ożenił, przyjął brytyjskie obywatelstwo i wykładał na jednym z uniwersytetów do śmierci w 1978 r. We wrześniu przy jego grobie w Chichester zostanie odsłonięty pomnik.

Dermot Turing przekonywał jednak w rozmowie z "Timesem", że "tworzenie mitu" wokół Bletchley Park - ośrodka wojskowego, w którym pracował jego stryj - sprawiło, że dotarcie do prawdy o roli poszczególnych państw w złamaniu kodu Enigmy stało się trudniejsze. Jak ocenił, Wielka Brytania "zawłaszczyła sobie pracę wykonaną przez Polaków i przeszczepiła ją na grunt brytyjskiej historii".

- tłumaczył.

Jak dodał, gdy po wojnie gloryfikowano dokonania Turinga, Zygalski musiał mierzyć się z niechęcią wobec swoich zdobytych za granicą kwalifikacji zawodowych. - irytował się Dermot Turing.

- przypomniał bratanek matematyka.

Książka "X, Y, Z" Dermota Turinga ukaże się 3 września. W połowie września uroczyste spotkania autorskie odbędą się w Bletchley Park i w polskiej ambasadzie w Londynie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj