Wypowiedź Iwanowa, jednego z najbliższych współpracowników prezydenta Władimira Putina, przekazała agencja RIA Nowosti. Bardzo dużo się teraz mówi, że okupowaliśmy Polskę, podzieliliśmy ją, i tak dalej. To nie okupacja, dlatego, że ludność zarówno krajów bałtyckich, jak i Polski stawała się obywatelami Związku Radzieckiego ze wszystkimi będącymi tego konsekwencją prawami i obowiązkami. Wielu obywateli tych terytoriów zaczęło wchodzić do elity radzieckiej, politycznej i twórczej. Czy bywa taka okupacja?" - powiedział Iwanow.

Wyraził też ocenę, że przed wkroczeniem Armii Czerwonej we wrześniu 1939 roku Polska jako państwo przestała faktycznie istnieć, a jej władze polityczne i wojskowe rozpierzchły się pod uderzeniem armii niemieckiej. Tę samą tezę powtarza RIA Nowosti w uzupełniającej wypowiedź Iwanowa informacji historycznej o wydarzeniach 1939 roku, pisząc, iż władze radzieckie "podjęły decyzję o przeprowadzeniu przez oddziały Armii Czerwonej operacji, mającej na celu ochronę życia i majątku Ukraińców i Białorusinów mieszkających we wschodnich obwodach państwa polskiego", które - według RIA - "rozpadło się".

O rocznicę sowieckiej agresji i słowa rosyjskiego polityka pytany był w radiowej Jedynce rzecznik rządu Piotr Müller. Przypomniał on, że we wtorek premier Mateusz Morawiecki przebywa na Litwie, która jest "bardzo ważnym krajem pod kątem budowania sojuszu bezpieczeństwa".

Odnosząc się do wypowiedzi Iwanowa, Müller ocenił, że są one "przerażające". Bo to są cytaty de facto z końcówki lat 30., lat 40, propagandy radzieckiej, która mówiła, że przychodzi z bratnią pomocą Polsce, która potrzebuje pomocy. Wiemy, jak było naprawdę, wiemy, co się naprawdę wydarzyło w Polsce, że to tak naprawdę był sojusz dwóch mocarstw, które napadły na nasz kraj i napadły na inne kraje i trzeba o tym odważnie, wprost mówić - mówił rzecznik rządu. Jak podkreślił, o tym właśnie mówił w swoim przemówieniu 1 września prezydent Andrzej Duda.