Dziennik Gazeta Prawana logo

Hitler, Trocki, Tito, Stalin i Freud w jednym miejscu. Był rok 1913...

20 kwietnia 2013, 13:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wiedeń w 1910 roku
Wiedeń w 1910 roku/Shutterstock
Wiedeń w 1913 roku był kulturowym i narodowościowym tyglem. Jeżeli takie wydarzenie było możliwe, to tylko tu. W styczniu 1913 roku w stolicy Austro-Węgier w jednym czasie przebywali: Adolf Hitler, Leon Trocki, Josip Broz Tito, Zygmunt Freud i Józef Stalin.

Nie ma śladów mówiących o tym, że doszło do spotkania w takim gronie. Ale ludzie, którzy potem zmieniali bieg dziejów, mogli mijać się na ulicy, siedzieć przy sąsiednich stolikach w kawiarniach... Historię niezwykłego zbiegu okoliczności opisuje BBC.

Józef Stalin przyjechał do Wiednia pociągiem z Krakowa. Józef Wisarionowicz Dżugaszwili nie podróżował jednak pod własnym nazwiskiem - miał przy sobie paszport, wedle którego nazywał się Stavros Papadopulos. - - opisywał spotkanie z Papadopulosem obecny w tamtym czasie w Wiedniu Leon Trocki. 

- relacjonował to spotkanie po latach Trocki, który był wówczas szefem radykalnej gazety "Prawda".

Stalin i Trocki dopiero mieli stać się aktorami najważniejszych wydarzeń w XX-wiecznej Europie. Podobnie zresztą jak 24-letni wówczas Adolf Hitler, który w Wiedniu dwukrotnie starał się o przyjęcie do Akademii Sztuk Pięknych. Bez powodzenia - wiele razy zastanawiano się, co by było, gdyby mu się jednak udało... Tymczasem udało mu się znaleźć nocleg na Meldermannstrasse niedaleko Dunaju. 

W zupełnie innej sytuacji znajdował się wówczas mieszkający w Wiedniu Zygmunt Freud. Neurolog i psychiatra był już uznany w środowisku, a jego nazwisko było znane. Człowiek, który odkrył wiele tajemnic ludzkiego umysłu, mieszkał i praktykował przy Berggasse.

Ostatni z tej piątki, młody Josip Broz, który w przyszłości miał przewodzić komunistycznej Jugosławii jako marszałek Tito, pracował wówczas w fabryce samochodowej Daimlera.

Poza tym w Wiedniu przebywał wówczas cesarz Franciszek Józef, który rezydował w pałacu Hofburg. W położonym nieopodal Belwederze mieszkał za to jego sukcesor, arcyksiążę Franciszek Ferdynand. Jego śmierć niespełna półtora roku później da początek I wojnie światowej.

Wiedeń sprzed stu lat był prawdziwym tyglem kulturowym. Oficerowie w armii austro-węgierskiej musieli być w stanie wydawać rozkazy w aż jedenastu językach, poza niemieckim. Kwitło także życie towarzyskie, które toczyło się w znacznej mierze w legendarnych wiedeńskich kawiarniach. I tak Freuda spotkać można było we wciąż działającej Cafe Landtmann, zaś Trocki i Hitler bywali w Cafe Central. Nikt nie wie, czy kiedyś na siebie nie wpadli...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło BBC
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj