- czytamy w nekrologu zamieszczonym na 11. stronie "Gazety Wyborczej". Pod tekstem widnieje nazwisko ministra kultury, Bogdana Zdrojewskiego.
Błąd szybko został wyłapany przez internautów, a informacja o wpadce resortu rozeszła się w sieci. Okazuje się, że błąd leży po stronie ministerstwa. - wyjaśnił w rozmowie z Onetem rzecznik MKiDN, Maciej Babczyński.
Rzecznik tłumaczył, że nekrolog przygotował ministerialny departament zajmujący się literaturą. I na tym etapie w nekrologu nie było błędu. Nazwisko wybitnego polskiego pisarza Edwarda Stachury zostało przekręcone w czasie przepisywania nekrologu przez sekretarkę. - zapewniał Babczyński.
Czy odpowiedzialna za błąd pracownica ministerstwa zostanie ukarana? Rzecznik wyjaśnia, że dostateczną karą jest dla niej stres wynikający z całej sytuacji. Dodatkowo osoba ta ma ponieść koszty zamieszczenia poprawnego nekrologu.