Europoseł PiS cytuje poniedziałkowe wydanie "Gazety". Znalazł się tam "Alfabet Euro 2012". Dziennikarze działu sportowego - jak pisze Czarnecki - napisali w nim o Ukrainkach: "tutejsze samice", "niemal wyłącznie sztuki dorodne".

Europoseł podkreśla, że takie określenia nie występują nie tylko w ramach "poprawności politycznej", "ale w ogóle w języku kulturalnych" ludzi.

Czarnecki zastanawia się również, co na ten temat sądzą feministki. Ciekawe co w środę w swym felietonie w „GW” napisze prof. Magdalena Środa? Uda, że tych słów nie dostrzegła? Pogrozi paluszkiem kolegom z łamów za niefortunne sformułowania, chociaż chłopaki na pewno dobrze chcieli? - rozważa polityk.

Podsumowując swój wpis, Ryszard Czarnecki stwierdza: - Oto dzisiaj „GW” zaprezentowała język tolerancji i szacunku wobec kobiet. Skądinąd znowu ukraińskich. Zaiste, tandem Kuba W.– Michał F. mają pojętnych uczniów i naśladowców - kończy.