"Kiedy ktoś mnie fotografuje na ulicy, odczuwam to jako gwałt na mojej
osobie. (…) Czuje się, jakby ktoś wsadził mi rękę do majtek i czegoś tam
szukał" - mówi w rozmowie z "Newsweekiem" Maciej Stuhr.
Maciej Stuhr i jego żona nie znikają z tabloidów od kilku miesięcy. Zdaniem aktora on i jego bliscy padli ofiarą linczu: - przyznaje.
Aktor opowiada, jak paparazzi śledzą jego córkę, a dziennikarze brukowców podszywają się pod jej znajomych, żeby poprzez Facebooka wyciągnąć od niej informacje.
Nie chce się zgodzić na tego typu medialne zainteresowanie.
czytamy w "Newsweeku".
Aktor przyznaje, że czuje nienawiść do ludzi, którzy zarabiają na plotkach i sensacyjnych informacjach. Krytykuje też osoby, które sprzedają informacje o gwiazdach. Maciej Stuhr jest też bezlitosny dla sprzedających swą prywatność celebrytów.
mówi Maciej Stuhr.
przyznaje aktor, a o pracownikach plotkarskich portali i tabloidów mówi:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło natemat.pl
Powiązane