Dziennik Gazeta Prawana logo

Fałszywa rekrutacja do pracy? Umorzona sprawa "eksperymentu telewizyjnego"

5 grudnia 2016, 17:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Radom
Radom/Shutterstock
Prokuratura umorzyła dochodzenie ws. znieważenia bezrobotnych mieszkańców Radomia przez Rafała Betlejewskiego, który na potrzeby programu telewizyjnego przeprowadził w tym mieście fałszywą rekrutację do pracy. "Bohaterowie reportażu nie zgłosili się lub nie czuli się urażeni" - uznano. 

Na podstawie analizy zebranego materiału dowodowego, w tym również wyemitowanego programu telewizyjnego, prokurator stwierdził, że osoby biorące udział w programie godziły się na nieszablonowe sprawdzanie ich kwalifikacji w trakcie fikcyjnej rekrutacji.

- powiedziała PAP w poniedziałek rzeczniczka prokuratury okręgowej Małgorzata Chrabąszcz, uzasadniając decyzję prokuratury. Dodała, że w ocenie prokuratury, zebrany materiał dowodowy nie daje podstaw do stwierdzenia, że doszło do złamania prawa. W związku z tym wydano decyzję o umorzeniu postępowania.

Rzeczniczka dodała, że w toku postępowania ustalono tożsamość osób biorących udział w programie, aby się dowiedzieć, czy bohaterowie materiału telewizyjnego poczuli się znieważeni, ośmieszeni lub poniżeni. - - podała.

Program został wyemitowany we wrześniu w telewizji TTV. W zamierzeniu autora miał być to eksperyment pokazujący, jak daleko mogą posunąć się ludzie desperacko szukający pracy. Betlejewski zorganizował w Radomiu fałszywą rekrutację, podczas której zatrudnieni przez niego aktorzy m.in. składali radomianom propozycje nielegalnej pracy, np. rozwożenie narkotyków. Sondowano też reakcje policjantów na ofertę pracy z - jak ich określono - "ciapatymi".

Niedługo po emisji, na wniosek grupy radomskich radnych, miejscowa prokuratura wszczęła dochodzenie. Śledczy badali, czy realizatorzy programu "Betlejewski. Prowokacje" znieważyli bezrobotnych, nagranych w trakcie fikcyjnej rekrutacji, co zarzucili im radomscy radni.

Kontrowersyjny materiał Betlejewskiego spotkał się z krytyką środowiska dziennikarskiego. Pojawiły się głosy, że autor przekroczył zasady etyki dziennikarskiej. Na znak protestu, z serwisu i radia Medium Publiczne, którego szefem jest Betlejewski, odeszło kilkoro dziennikarzy. Betlejewski bronił się, że w przypadku "eksperymentu radomskiego" był performerem, a nie dziennikarzem.

tłumaczył się potem Betlejewski.

4612594-shutterstock-1889964.jpg
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj