Dziennik Gazeta Prawana logo

Spisek czy atak? Szczegóły tajemniczej awarii sygnału TVP

21 stycznia 2017, 08:36
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
TVP rekordy oglądalności ma już za sobą
TVP rekordy oglądalności ma już za sobą/Shutterstock
EmiTel rozwiewa wątpliwości wokół głośnej awarii sygnału TVP. Firma twierdzi, że problemy spowodowane były usterką techniczną. Wykluczono możliwość działania osób trzecich, w tym ataku cybernetycznego oraz fizycznej ingerencji w urządzenia nadawcze.

Faktem jest, że awaria miała miejsce między innymi na Woronicza, gdzie znajdują się dwa wadliwe urządzenia. - - mówił Przemysław Kurczewski, prezes Emitela.

Awarii uległo bowiem aż sześć urządzeń, tak zwanych multipleskerów, służących do przesyłania sygnału telewizyjnego. Tylko dwa z nich znajdowały się na Woronicza, w siedzibie TVP, kolejne trzy w siedzibie EmiTela, z czego jeden w laboratorium firmy i w magazynie, a ostatni wadliwy multiplekser był w posiadaniu innego klienta.

- przekonywali przedstawiciele firmy. Z ich analiz wynika, że problem był spowodowany bardzo trudno wykrywalną usterką techniczną, która została zidentyfikowana w warunkach laboratoryjnych bezpośrednio u producenta sprzętu. Okazało się, ze zawiniła zmiana temperatury wewnętrznej multipleksera. Powinna ona wynosić 40, a wynosiła 36 stopni Celsjusza.

EmiTel wraz z producentem sprzętu wykluczyli dostęp osób trzecich z uwagi na kwestie techniczne. Multipleksery nie mają oprogramowania, nie można byłoby ich zainfekować wirusem komputerowym. Padła też hipoteza celowego przegrzania.

Awaria trwała przeszło 40 godzin, od 17 do 19. W najbardziej krytycznym momencie obejmowała 3,6 miliona potencjalnych widzów. EmiTel twierdzi, że awaria nie miała żadnego wpływu na nadawanie w województwach: lubuskim, wielkopolskim, zachodniopomorskim, pomorskim, kujawsko-pomorskim, warmińsko-mazurskim, podlaskim i mazowieckim. Zupełnie inaczej sprawę relacjonowała TVP, która na wykresach wskazywała, jakoby problem z odbiorem miało dwie trzecie mieszkańców kraju. Mapa powstała w oparciu o zgłoszenia od widzów. - - mówi Jarosław Niechcielski, dyrektor biura współpracy z regulatorem i wynajmu infrastruktury w EmiTelu.

Przedstawiciele firmy przekonywali, że w czasie orędzia premier Beaty Szydło w sobotę 17 grudnia w godz. 20:35-20:45 sieć była prawie całkowicie ustabilizowana - problemy występowały tylko u 1,3 proc. odbiorców, wyłącznie w części województwa podkarpackiego. A już w niedzielę, w czasie retransmisji orędzia w żadnym miejscu kraju nie występowały zakłócenia.

TVP zażądała już odszkodowania za awarię, ale EmiTel nie ujawnił wysokości roszczeń.

Firma zapewnia, że w lutym wszystkie 6 wadliwych urządzeń zostanie wymienionych przez producenta na nowe. - - zapewnia Kurczewski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj