Tiger od początku roku na swoim profilu na Instagramie codziennie zamieszcza grafiki przypominające kartki z kalendarza. Wśród "świąt" w stylu Dnia Ławki w Parku czy Dnia Tłustego Bitu znalazł się "1 sierpnia dzień pamięci", który na Instagramie opublikowano w dniu rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Jednak dopiero tydzień później w mediach wybuchła burza.
"O cholera! Ominęła mnie ta reklama Tigera "z okazji" rocznicy #PW1944... Nigdy więcej tego paskudztwa nie tknę, a Michalczewskiemu hańba!" - skomentował Mateusz Parys.
"Za picie Tigera daje z liścia. Koniec oświadczenia" - napisała Weronika Kostrzewa.
"Nigdy więcej Tigera" - zadeklarował Kuba Karaś.
Firma się kaja
Firma Maspex Wadowice, producent napoju, zareagowała - usunęła grafikę i opublikowała przeprosiny.
Jest nam ogromnie przykro z powodu publikacji grafiki, która pojawiła się w dniu 1 sierpnia na profilu Instagramowym marki. Bardzo przepraszamy za ten błąd, który nie powinien się wydarzyć. Wiemy, że usunięcie tej publikacji nie naprawi tego błędu, ale post został już usunięty. Jeszcze raz bardzo serdecznie przepraszamy.
Ale dla wielu komentujących to było za mało. W sieci pojawiają się deklaracje dotyczące bojkotu nie tylko samego napoju, ale wszystkich produktów Maspexu.
Właściciel Tigera,Maspex i jego marki: Kubuś,Tymbark,Caprio,Tarczyn, DrWitt,Lubella,Malma,DecoMorreno,Cremona,Łowicz,Krakus,Kotlin, Plusssz
— Jacek Prusinowski (@jprusinowski) 9 August 2017
Głos zabrał również współwłaściciel Maspexu Krzysztof Pawiński. Na Twitterze napisał, że jest reklamą zszokowany i jest mu wstyd. Zapowiedział również "twarde konsekwencje" wobec osób odpowiedzialnych za tę sytuację. Zadeklarował również, że Maspex zadośćuczyni za popełniony błąd. - - napisał.
Jestem zszokowany reklamą Tigera. Brak mi słów. Jako współwłaścicielowi firmy produkującej Tigera jest mi po prostu wstyd.
— Krzysztof Pawinski (@kpawinski) 9 August 2017
Maspex zdecydował się również wpłacić pół miliona złotych na zbiórkę dla powstańców warszawskich. Adresatem przelewu jest Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej. O podobną reakcję zaapelował do producenta napoju Filip Chajzer, który na Facebooku ogłosił, że odebrał telefon z informacją o przelaniu pieniędzy.
Na Twitterze zareagowało także Muzeum Powstania Warszawskiego, które zaczepiło konto firmowane nazwą napoju, zaproponowało lekcje historii.
Hej @tigerdrinkpl! Niedługo zaczynamy zapisy na lekcje muzealne (różne poziomy, nawet dla dzieci z podstawówki). Może wpadniecie?
— MuzeumPowstania1944 (@1944pl) 9 August 2017
Tiger kontrowersyjny nie po raz pierwszy
To nie pierwsza grafika promująca napój Tiger, która wywołała burzę. 10 kwietnia ogłoszono "Dniem Lotnictwa", a jako ilustrację zamieszczono wizerunek mężczyzny z ogromną puszką na plecach i wydobywającym się z niej płomieniem. Ta ilustracja również, po fali krytyki, została usunięta firmę z Instagrama.
Do Lotników też ma Pan szacunek?
— Zen (@Buntownik) 9 August 2017
Święto lotnika 10 kwietnia?
Oh jakie to zabawne!
Oj, będą mieli studenci co analizować#Tiger #Smoleńsk pic.twitter.com/Ox6lRmUbaY
Jednak internauci, którzy w związku z zamieszaniem z kreacją na 1 sierpnia zaczęli przeglądać wcześniejsze publikacje w serwisie społecznościowym, mają kolejne zastrzeżenia do poczucia humoru twórców.
O! Jest i DZIEŃ ZWYCIĘSTWA 9 maja! Oraz tekst o "babie w sklepie"! Wyborne! pic.twitter.com/SPj3M8AbnF
— Aga (@_Agatha_AB_) 9 August 2017