Czabański, pytany na antenie Radia ZET, czy pozycja prezesa TVP Jacka Kurskiego na stanowisku jest zagrożona, odparł:
Szef RMN był też pytany o medialne doniesienia, z których wynika, że ona sam miałby stanąć na czele Telewizji Polskiej. Wskazał, że praca w niej wymaga "niewiarygodnej energii". - stwierdził.
Dopytywany, czy nie ma na to "ochoty", zaznaczył: . Wyjaśnił, że elementy, w których różni się z Kurskim, dotyczą zwłaszcza kultury. - podkreślił.
Czabański podkreślił także, że to nie Kurski jest winien temu, że jego telewizja musiała otrzymać pod koniec lipca pożyczkę ze środków Funduszu Reprywatyzacji w wysokości 800 mln zł.
Jak ocenił, jedną z "wad" TVP jest brak prowadzenia systematycznego monitoringu wewnętrznego tego, co jest na ekranie. - wskazał.
Czabański był pytany, czy kiedy jako wieloletni dziennikarz patrzy na to, co robi TVP w sferze informacyjno-publicystycznej, czuje dumę czy wstyd. . - ocenił.
Według niego informacja w TVP podawana jest w taki sposób, który "odsłania" rzeczywistość Polską i międzynarodową. Przekonywał również, że także sama TVP jest pluralistyczna, ponieważ - jak uzasadniał - w debatach, które się w niej odbywają, spierają się różne osoby.
Zaznaczył jednak, że "inną sprawą, są sprawy warsztatowe". - powiedział.
Poproszony o ocenę, czy TVP podaje obiektywne informacje, Czabański odparł:
- mówił szef RMN.
Jego zdaniem głównym problemem TVP jest dotarcie do oryginalnej i istotnej informacji.
Co z abonamentem?
Czabański był pytany w radiu ZET o nową ustawę abonamentową. Podkreślił, że są określone warunki, które musi ona spełniać. Przede wszystkim system finansowania mediów publicznych musi wejść "w miarę nieodległym czasie". Wskazał, że będzie to najwcześniej - i nie później - niż w 2019 r.
Zaznaczył, że ustawa musi też zapewnić przychód wszystkim mediom publicznym na poziomie ok. 2,5 mld zł rocznie.
Czabański oświadczył, że zaproponowane rozwiązania przede wszystkim muszą być zaakceptowane przez obywateli. podkreślił.
Przypomniał, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przygotowało propozycję w tej sprawie. Zgodnie z nią nowa opłata abonamentowa miałaby być pobierana od każdego płatnika podatków w wysokości ok. 8 zł na miesiąc; opłata medialna miałaby by być pobierana raz w roku, bądź raz na miesiąc - nie zostało to jeszcze przesądzone - przy okazji rozliczania podatku PIT, CIT i KRUS.
ocenił Czabański. Dodał, że trwają poszukiwania innego rozwiązania.
Szef RMN dodał, że w 2018 r. finansowanie mediów publicznych będzie "zapewnione", m.in. dzięki rekompensatom za ulgi, które przyznał ustawodawca. Powiedział, że to rząd będzie pokrywał te wpłaty, które przez ulgi nie wpłynęły.
zaznaczył Czabański.