Widzowie mogli obejrzeć dwa odcinki serialu. Kolejne będą prezentowane codziennie, cztery razy w tygodniu od poniedziałku do czwartku, aż do wakacji.
Prezes TVP pochwalił się dobrą oglądalnością serialu.
Udany start Korony Królów
— Jacek Kurski PL (@KurskiPL) 1 stycznia 2018
śr. 1 odcinka: 4,092 mln. A jeszcze skoki, Sylwester, premiera Voice Kids. Świetny weekend pic.twitter.com/erYHgPrDrC
Z kolei internauci na Twitterze wytykali wady produkcji, m.in.: błędy merytoryczne czy grę aktorów.
Strasznie biednie to wygląda, nawet korony plastikowe… a w jednej scenie nawet na ubranie dla aktorki nie starczyło. #koronakrólów pic.twitter.com/ycJWWLzbOq
— Kapibara (@Hydrochoreus) 1 stycznia 2018
#KoronaKrólów
— Spirydion Oxymoron (@SpirOxy) 1 stycznia 2018
- Za dużo golizny
- Dzieci krzyczą na rodziców
- Litwini są bezczelni
- Para królewska ciągle chodzi w koronach
- Muzyka nadaje smutny ton, usypia
- Jak na XIV wiek jest za czysto
Aktorstwo z jasełek, dialogi z podręcznika, budżet ze świnki skarbonki. #superprodukcja #Koronakrólów pic.twitter.com/JcCIMyAIzp
— Jaroslaw Popek (@Jaroslaw_Popek) 1 stycznia 2018
Przeskok z 1325 do 1332 roku to kiepski pomysł. Pominięte choćby jednodniowe oblężenie Krakowa przez Jana Luksemburskiego z 1327 roku, bitwa po Płowcami z 1331 roku. Szkoda. #KoronaKrólów
— HomoMediaevalis🇵🇱✝ Człowiek-Mediewista aka Homiś (@HomoMediaevalis) 1 stycznia 2018
"Korona królów" to pierwszy serial Telewizji Polskiej poświęcony średniowiecznej historii naszego kraju. Akcja rozpoczyna się w 1333 roku, gdy umiera Władysław Łokietek (Wiesław Wójcik), a na tronie zasiada jego jedyny żyjący syn - Kazimierz (Mateusz Król). W tle pojawiać się będą liczne wątki miłosne, dworskie intrygi oraz skomplikowane relacje Kazimierza z żoną Anną (Marta Bryła) oraz matką (Halina Łabonarska).