Dziennik Gazeta Prawana logo

W tej świątyni kapłani mordowali ludzi

11 listopada 2007, 09:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kamienne schody do ołtarza, który cztery tysiące lat temu spływał ludzką krwią, piękne malowidła na ścianach - to wszystko ujrzał archeolog Walter Alva, gdy wszedł do odkopanej starożytnej świątyni, ukrytej w preuwiańskiej dżungli.

Jednak nie ołtarz i nie schody najbardziej zainteresowały archeologów. Najciekawsze są malowidła ścienne - prawdopodobnie najstarsze w Ameryce.

Lud, który cztery tysiące lat temu postawił tę świątynię, jest starszy niż słynni peruwiańscy Inkowie. Jego kulturę nazwano Moche. Zostawił po sobie piękną ceramikę, malowidła ścienne i świątynie, w których - jak ustalili naukowcy, analizując makabryczne freski - składali ofiary z ludzi.

Odkopana budowla jest niemal tak stara jak egipiskie piramidy w Gizie. Grobowiec faraona Cheopsa jest starszy od niej "zaledwie" o 500 lat. Archeolog Walter Alva, który odkrył świątynię, przypomina, że w peruwiańska dżungla skrywa jeszcze wiele podobnych tajemnic.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj