Po tym wstępie panie po kolei zasiadały za kierownicą symulatora jazdy samochodem i ruszały w wirtualną podróż. Końcowe wyniki eksperymentu okazały się zaskakujące. Prawie połowa kobiet z grupy, której oznajmiono, że panowie są lepszymi kierowcami, podczas tej przejażdżki potrąciła pieszego, który nieoczekiwanie wbiegł na jezdnię pod ich koła.

Według kierującej badaniami dr Courtney von Hippel ludzie, konfrontując się z negatywnymi stereotypami, zaczynają o nich zbyt dużo myśleć, przez co wypadają kiepsko w zadaniach wymagających skupienia, jak np. prowadzenie samochodu. Co więcej, nie tylko "obraźliwe” słowa mogą dotknąć i rozproszyć kobietę. Równie bolesne są subtelne, niedostrzegalne dla innych gesty, jak choćby potrząsanie głową przez mężczyznę, w czasie gdy próbuje ona zaparkować samochód. Zresztą nie tylko kobiety się rozpraszają. Nawet najtwardszego macho można wyprowadzić z równowagi "dobrymi radami” w trakcie skomplikowanych manewrów na drodze.