Kolejna tragedia na australijskiej plaży. Mimo wielogodzinnych starań ratowników, 38 wyrzuconych na brzeg kaszalotów poniosło śmierć. Do dramatycznego incydentu doszło w północno-zachodnim rejonie Tasmanii.
Zwierzęta osiadły na plaży najprawdopodobniej w czwartek. Niestety, w chwili odnalezienia kaszalotów, jedynie siedem z nich było jeszcze przy życiu. 38 leżało na plaży martwych.
W piątek rano do bezsilnych kaszalotów dotarła ekipa strażników przyrody, którzy natychmiast podjęli akcję ratowniczą. By pomóc zwierzętom, strażnicy polewali ich ciała wodą, tak by mogły dożyć kolejnego przypływu stanowiącego szansę na powrót do morza.
Niestety, nie wiadomo jeszcze, kiedy stan wody podniesie się na tyle, by zwierzęta było można przetransportować do oceanu.
Łącznie na plaży odnaleziono 45 ssaków, z czego jedynie siedmiu udało się przeżyć. Wśród nich są młode samce, które zdaniem strażników mają największe szanse na przeżycie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane