Dotychczas musieliśmy przyzwyczaić się do myśli, że teropody - czyli na przykład T.Rex - wcale nie wyglądały tak jak w filmie "Park Jurajski" Stevena Spielberga. Dlaczego? Bo według najnowszych badań ich skórę zdobiły długie pióra. Jednak naukowcy sądzą, że upierzenie nie jest wyłącznie cechą teropodów (z których najprawdopodobniej wyewoluowały ptaki). Także ich kuzyni mogli nosić na skórze coś, co czyniło z nich futrzaki.
>>> Zobacz dinozaura, który miał pióra w ogonie.
W najnowszym numerze "Nature" znajduje się praca naukowców z Chińskiej Akademii Nauk w Pekinie, którzy opisują szczątki dinozaura odkryte w prowincji Shangdong.Stworzenie nazwane Tianyulong confuciusi żyło na Ziemi ok. 150 mln lat temu i należało do innej gałęzi ewolucyjnej dinozaurów niż teropody.
Jego wielkość to 71 cm (jednak uczeni przypuszczają, że nie był to dorosły osobnik). Co najważniejsze jednak, Tianyulong confuciusi miał na sobie niezbyt długi, przypominający włókna meszek. Zdaniem części naukowców jest to nic innego jak prapióra.
Czy to oznacza, że wszystkie pragady były pokryte piórami? Na razie naukowcy nie są co do tego zgodni. Udałoby się to potwierdzić, gdyby znaleziono upierzone szczątki wspólnego przodka teropodów i Tianyulong confuciusi.