Programiści oceniają, że w samych Stanach Zjednoczonych jest milion komputerów, które rozsyłają niechciane reklamy. Spamerzy są przebiegli. Do e-maili dołączają obrazki, a wtedy programy wykrywające niechciane e-maile głupieją i uznają, że list jest ważny. Często spamerzy zmieniają też tytuły, pisząc "v-i.a.g-r.a" zamiast "viagra", a wtedy list do nas dochodzi.
Walka ze spamerami jest ciężka, bo większość z nich trzyma serwery rozsyłające pocztę na małych wyspach, gdzie prawo tego nie zabrania. Dlatego są nie do ruszenia. Jedyna nadzieja w coraz doskonalszych programach, ale one tylko filtrują wiadomości, a nie usuwają ich fizycznie z sieci.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.