Szykuje się przełom w oznakowaniu dróg. Bo Philips chce skończyć z tradycyjnymi znakami na słupkach. Zamiast tego, uliczne lampy będą laserem wyświetlać informacje na... asfalcie.
Każda lampa będzie miała antenkę, by odebrać rozkazy z centralnego komputera. Wystarczy, że operator maszyny naciśnie guzik, a lampa dostanie rozkaz, jaki znak wyświetlić. I za kilka sekund wszyscy kierowcy widzą już ostrzeżenie na asfalcie.
W ten sposób zniknie problem znaków, które niepotrzebnie stoją przy drodze i służą tylko temu, by zaraz za bezsensownym ograniczeniem prędkości wpadać na radar drogówki. Tylko, że jest pewien haczyk. Trzeba by zbudować cały system od podstaw. A u nas jest jeszcze wiele dróg, przy których nie ma zwykłych ulicznych latarń.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|