Dziennik Gazeta Prawana logo

Zrezygnowali ze znaków i nie mają wypadków

23 czerwca 2008, 18:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Władze małego niemieckiego miasta Bohmte zrezygnowały ze znaków drogowych. Na ulicach nie ma żadnych zakazów, ani nakazów. Zniknęły też sygnalizatory drogowe. I co? Nie ma wypadków. Choć przez miasto przejeżdża dziennie 13000 samochodów.

Władze miasta stwierdziły, że bez znaków ludzie będą jeździć ostrożniej i bardziej uważać. Dlatego z uliczek Bohmte zniknęły wszystkie znaki zakazu, nakazu i ostrzegawcze. Przestały też działać wszystkie światła. Wydawało się, że ulice zamienią się w złomowiska pełne zniszczonych samochodów. Okazało się jednak, jak pisze "Daily Mail", że ulice stały się bezpieczniejsze.

Od początku eksperymentu wszyscy kierowcy jeżdżą wolniej i ostrożniej. A władze miasteczka zapowiadają, że znaków nie przywrócą. "Chcemy skończyć z dżunglą znaków, która opanowuje Europę" - tłumaczy rzeczniczka urzędu miasta, Sabine de Buhr-Deichsel.

Pomysłem władz Bohmte zainteresowały się inne niemieckie miasta. Chcą też zrezygnować ze znaków drogowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj