To zwykły kawałek blachy, na którym napisano "Yames Towne". Ale dla Amerykanów znaczy o wiele więcej. Bo to pamiątka z pierwszej stałej kolonii w Ameryce Północnej. Dla upamiętnienia 400 lat osady zabierze ją w kosmos wahadłowiec Atlantis.
Co jeszcze z pamiątek poleci w kosmos? Kilka pamiątkowych monet, które potem trafią do muzeum.
Skąd pomysł na nietypowy ładunek w misji, gdzie każdy gram ładunku jest na wagę złota? "To dowód na amerykański duch poszukiwania przygody i odkrywania nieznanego" - mówi Lesa Roe, szefowa centrum badawczego Langley w Hampton.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.