Tych, którzy za Hadriana zabalowaliby tak, jak często to robią nasi sportowcy, także nie czekałoby tylko odsunięcie od drużyny, a porządne batożenie. Bo cesarz chciał zrobić wszystko, by naprawić kiepski poziom igrzysk na terenie cesarstwa rzymskiego. A, według Hadriana, nic tak nie poprawiało motywacji czy koncentracji na zawodach, jak kilkanaście porządnych razów.
Inskrypcję odnaleziono w 2003 na marmurowej tablicy w tureckiej Aleksandrii Troas. Odcyfrował ją zespół historyków pod przewodnictwem profesora Elmara Schwertheima.
Szkoda, że nasi trenerzy nie mogą zastosować podobnych środków dopingujących. Na pewno dobre rzymskie metody poprawiłyby kondycję polskiego sportu.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.