Laura Turner, córka miliardera Teda Turnera, postanowiła pokazać, że dla niej najważniejsze jest środowisko. Budując swą willę, wydała sto tysięcy dolarów na ekologiczne dodatki. Na dachu zamontowała świetliki, by słońce jak najdłużej oświetlało pokoje. Do tego na domu mnóstwo jest baterii słonecznych, które magazynują energię dla sprzętu AGD.
W domu są także zbiorniki na deszczówkę, bo woda z nieba, w połączeniu z oczyszczonymi ściekami, pozwala nawadniać ogródek czy myć samochód. Dzięki temu właściciele mogą oszczędzić aż 90 proc. kosztów energii. Wykończenie budynku też jest ekologiczne. Większość mebli powstała z przetworzonych odpadów.
Inżynierowie twierdzą, że podobne urządzenia da się zastosować nawet w już zbudowanych domach, obniżając koszty mieszkania i ratując środowisko.