Po latach wahań Polska podpisze w czwartek umowę o przystąpieniu do Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) - poinformował wicepremier Waldemar Pawlak przy okazji Międzynarodowej Wystawy Lotnictwa i Astronautyki ILA w Berlinie.
Podpisanie umowy nastąpi w Warszawie. ESA to europejski odpowiednik amerykańskiej agencji kosmicznej NASA. Członkostwo w agencji da polskim instytutom i firmom możliwość pełnego udziału w europejskich projektach w sferze badań i przemysłu kosmicznego.
- powiedział Pawlak PAP.
- dodał. Według wicepremiera, .
Pawlak przyznał, że to wysokość składki członkowskiej w ESA była głównym powodem wahań polskiego rządu w sprawie przystąpienia do agencji. W pierwszym roku Polska musi wpłacić wpisowe i składkę w łącznej wysokości 145 mln złotych.
- przyznał wicepremier. Według niego po wielu latach starań plan przystąpienia do ESA udało się zrealizować dzięki zaangażowaniu kilku resortów - oprócz gospodarki, także ministerstw nauki i szkolnictwa wyższego, obrony oraz dzięki wsparciu premiera dla tej inicjatywy.
W czerwcu tego roku rząd zgodził się na przystąpienie do konwencji ESA, a w lipcu zgodę wyraziły kraje członkowskie agencji.
Z wejścia do ESA cieszy się dyrektor Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk Marek Banaszkiewicz. - wyjaśnił.
- dodał.
Według niego dopiero po czterech latach do polskiego przemysłu wracać będzie ok. 80-90 proc. środków, które Polska wpłaca do ESA w ramach składki członkowskiej. - dodał. Gwarancja, że przemysł kosmiczny będzie otrzymywał takie środki, pozwoli na planowanie wieloletnich przedsięwzięć.
Obecnie do ESA należy 19 krajów: Austria, Belgia, Czechy, Dania, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Niemcy, Norwegia, Portugalia, Rumunia, Szwajcaria, Szwecja, Wielka Brytania oraz Włochy. Na mocy porozumienia o współpracy we władzach ESA zasiada także przedstawiciel Kanady.
ESA istnieje od 1975 roku i jest jedną z głównych agencji kosmicznych na świecie. Ma budżet o wielkości około 4 mld euro rocznie. Prowadzi wiele misji kosmicznych i wystrzeliwuje - także na zasadach komercyjnych - sztuczne satelity Ziemi. Wydatki ponoszone przez ESA zasilają gospodarki krajów należących do tej organizacji, tak więc polskie firmy będą miały szansę zyskać na kontraktach realizowanych w ramach projektów agencji.
Do tej pory Polska współpracowała z ESA jako Europejski Kraj Współpracujący (od 2007 roku). W ramach tej współpracy zrealizowano 42 projekty PECS (Planu dla Europejskich Krajów Współpracujących) o łącznym budżecie 11 milionów euro.
Z Berlina Anna Widzyk