Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska dołącza do kosmicznej elity. Ale nie ma nic za darmo..

11 września 2012, 13:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polska dołącza do kosmicznej elity. Ale nie ma nic za darmo..
Polska wstępuje do Europejskiej Agencji Kosmicznej/Shutterstock
To już przesądzone. Polska dołącza do światowej elity państw mocno zaangażowanych w gwiezdne projekty. Nasz kraj wchodzi do Europejskiej Agencji Kosmicznej. Ale nie ma róży bez kolców. Zapłacimy za to. I to sporo. Jacek Rostowski nie był zachwycony.

Po latach wahań Polska podpisze w czwartek umowę o przystąpieniu do Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) - poinformował wicepremier Waldemar Pawlak przy okazji Międzynarodowej Wystawy Lotnictwa i Astronautyki ILA w Berlinie.

Podpisanie umowy nastąpi w Warszawie. ESA to europejski odpowiednik amerykańskiej agencji kosmicznej NASA. Członkostwo w agencji da polskim instytutom i firmom możliwość pełnego udziału w europejskich projektach w sferze badań i przemysłu kosmicznego.

- powiedział Pawlak PAP.

- dodał. Według wicepremiera, .

Pawlak przyznał, że to wysokość składki członkowskiej w ESA była głównym powodem wahań polskiego rządu w sprawie przystąpienia do agencji. W pierwszym roku Polska musi wpłacić wpisowe i składkę w łącznej wysokości 145 mln złotych.

- przyznał wicepremier. Według niego po wielu latach starań plan przystąpienia do ESA udało się zrealizować dzięki zaangażowaniu kilku resortów - oprócz gospodarki, także ministerstw nauki i szkolnictwa wyższego, obrony oraz dzięki wsparciu premiera dla tej inicjatywy.

W czerwcu tego roku rząd zgodził się na przystąpienie do konwencji ESA, a w lipcu zgodę wyraziły kraje członkowskie agencji.

Z wejścia do ESA cieszy się dyrektor Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk Marek Banaszkiewicz. - wyjaśnił.

- dodał.

Według niego dopiero po czterech latach do polskiego przemysłu wracać będzie ok. 80-90 proc. środków, które Polska wpłaca do ESA w ramach składki członkowskiej. - dodał. Gwarancja, że przemysł kosmiczny będzie otrzymywał takie środki, pozwoli na planowanie wieloletnich przedsięwzięć.

Obecnie do ESA należy 19 krajów: Austria, Belgia, Czechy, Dania, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Niemcy, Norwegia, Portugalia, Rumunia, Szwajcaria, Szwecja, Wielka Brytania oraz Włochy. Na mocy porozumienia o współpracy we władzach ESA zasiada także przedstawiciel Kanady.

ESA istnieje od 1975 roku i jest jedną z głównych agencji kosmicznych na świecie. Ma budżet o wielkości około 4 mld euro rocznie. Prowadzi wiele misji kosmicznych i wystrzeliwuje - także na zasadach komercyjnych - sztuczne satelity Ziemi. Wydatki ponoszone przez ESA zasilają gospodarki krajów należących do tej organizacji, tak więc polskie firmy będą miały szansę zyskać na kontraktach realizowanych w ramach projektów agencji.

Do tej pory Polska współpracowała z ESA jako Europejski Kraj Współpracujący (od 2007 roku). W ramach tej współpracy zrealizowano 42 projekty PECS (Planu dla Europejskich Krajów Współpracujących) o łącznym budżecie 11 milionów euro.

Z Berlina Anna Widzyk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj