Naukowcy chcą sprawdzić, jak niedźwiedzie polarne zachowują się na wolności. Dlatego złapali dwa misie, założyli im obroże z nadajnikami, a potem helikopterem odwieziono je na kanadyjskie lodowce.
Misie przez dwa tygodnie siedziały w schronisku dla polarnych niedźwiedzi. Naukowcy dokładnie je badali i ważyli. Gdy o dwóch młodych niedźwiedziach wiedzieli już wszystko, założyli im nadajniki i wszczepili w ucho chipy lokalizacyjne.
Potem jeszcze zastrzyk usypiający i niedźwiedzie, w wielkich siatkach podczepionych do śmigłowca, poleciały w świat. Teraz uczeni sprawdzą, którymi trasami chodzą i jak się zachowują te zwierzaki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane