– zaznaczył ekspert w dziedzinie biologii medycznej i badań naukowych Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu dr hab. Piotr Rzymski.
Dodał, że "najskuteczniejszą odpowiedzią, pewnego rodzaju kontratakiem na te siły adaptacyjne wirusa, jest po prostu jak najszybsze zaszczepienie się dużego odsetka osób, bo to będzie prowadzić do przerywania się łańcuchów zakażeń, a w rezultacie utrudni wirusowi cyrkulację w populacji i dalsze zmiany zachodzące na poziomie jego materiału genetycznego”.
Mutacje koronawirusa
Ekspert zaznaczył, że wirusy mają zasadniczo znacznie większe tempo mutowania niż inne organizmy. Ponadto wirusy RNA - do których należą koronawirusy - cechują się też wyższym tempem mutowania, niż wirusy DNA. Natomiast – jak dodał - koronawirusy mutują wolniej od wirusów grypy - również należących do wirusów RNA - bo w przeciwieństwie do nich, ich polimerazy uczestniczące w namnażaniu materiału genetycznego posiadają system kontroli błędów.
tłumaczył.
Rzymski wskazał, że spośród mutacji koronawirusa, skumulowanych w brytyjskim wariancie SARS-CoV-2, największy niepokój wśród badaczy budzą dwie z nich: pierwsza o nazwie N501Y, i druga nazwana 69-70del.
– wyjaśnił.
Dodał, że mutacja 69-70del jest także jedną z tych, którą zaobserwowano w wariancie klaster 5, który wyizolowano od duńskich norek. Badacze wskazywali także, że również inne warianty SARS-CoV-2, aniżeli ten brytyjski, również posiadały mutację 69-70del.
Rzymski zwrócił uwagę, że warianty zawierające mutację 69-70del "potrafią umykać układowi immunologicznemu pacjentów z poważnymi deficytami odporności".
– zaznaczył.