"Z bolącym sercem chcę wam powiedzieć, że potężna anakonda, z którą często pływałem, została znaleziona martwa w rzece" - napisał na Instagramie, jak pisze "Daily Mail", holenderski biolog, profesor Freek Vonk. "Moje źródła twierdzą, że została zastrzelona" - dodał.
"Anna Julia była zdrowa"
"Jestem smutny i wściekły, jak bowiem trzeba być chorym człowiekiem, by zabić tak piękne i unikalne stworzenie? Anna Julia była bowiem zdrowa i młoda i mogła wydać na świat wiele następnych pokoleń tego gatunku" - dodał. Przyznał też, że na świecie nie zostało już dużo tak wielkich węży, więc cios dla bioróżnorodności Amazonii jest potężny.
Anakonda zielona - co o niej wiadomo?
Anakondy zielone żyją na północy Południowej Ameryki - w okolicach Surinamu, Wenezueli i Gujany Francuskiej. I, jak tłumaczy prof. Vonk, są zupełni innym gatunkiem niż ich kuzyni z Amazonki. "Może i wyglądają podobnie, jednak różnica genetyczna między tymi dwoma gatunkami to ponad 5 proc. A to bardzo dużo. Na przykład ludzi i szympansy różni jedynie dwa proc. genów" - wyjaśnia naukowiec.
Dlatego, zdaniem uczonego, trzeba powstrzymać wylesianie Amazonii oraz zrobić wszystko, by chronić takie zagrożone gatunki, jak północna zielona anakonda przed ludźmi. Inaczej te gady skończą jak Anna Julia
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.