Dziennik Gazeta Prawana logo

Ugryzienie śmierci. Dał się ukąsić wężom, by nie pójść do więzienia

9 kwietnia 2024, 14:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kobra
Kobra/shutterstock
Mężczyzna oskarżony o przemyt egzotycznych zwierząt zdecydował się na tragiczne wyjście, wykorzystując do tego swoje węże. By uniknąć więzienia, dał się im ugryźć.

28 letni mężczyzna zmarł po tym, jak jego nielegalnie przemycona kobra indochiński i drugi wąż wstrzyknęły mu śmiertelny jad, po tym jak włożył rękę do ich zbiorników. Handlarz węży przemycał je do RPA z Tajlandii.

Nielegalna hodowla zwierząt

Kiedy policjanci przeszukiwali mu dom wpadł na pomysł jak uchronić się przed karą 25 lat więzienia za nielegalne działalności polegające na imporcie zwierząt egzotycznych.

Policjanci byli zszokowani, kiedy znaleźli również krokodyla, iguany, monitory, tarantule, jeże i fretki. Zwierząt mogło być koło 70.

Przechytrzył policjantów

W trakcie przeszukania jego domu mężczyzna poprosił, czy mógł nakarmić swoje węże. Policjanci zgodzili się i zdjęli mu kajdanki. Wtedy włożył ręce do dwóch klatek i został ugryziony przez dwa węże w okolicy nadgarstka.

Wezwano karetkę, ale mężczyzna po 9 h od ugryzienia zmarł. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj