Banan, czyli zakazany owoc sztuki. "Wyobraźmy sobie naprawdę diaboliczny fortel ministra kultury..." [FELIETON]
04 maja 2019![Banan, czyli zakazany owoc sztuki. "Wyobraźmy sobie naprawdę diaboliczny fortel ministra kultury..." [FELIETON]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9pbmZvci13ZWItc3Rh/dGljLWR6aWVubmlrLmluY2RuLnBsL2R6aWVu/bmlrL2RvY3VtZW50cy9EWkswMDAwMDAwMDAw/MDAwNTk3MDY0L2ZpbGVzLzEyMjg5NzUwLW11/emV1bS1uYXJvZG93ZS5qcGciLCJ3IjoxNDAwfQ)
Niniejszy tekst jest działem sztuki nowoczesnej, jedynie alegorycznie
nawiązującym do polskiej codzienności. Po pierwsze nie wolno go więc
brać dosłownie, a jeśli się komuś nie spodoba, to tylko dowód, na to, iż
nie zna się na sztuce. W przypadku odmiennej opinii patrz punkt
pierwszy. Punktowi drugiemu na imię będzie "banan". Przy czym nie chodzi
tu o prozaiczny owoc bananowca, który jest rośliną niemającą bladego
pojęcia o seksie, bo rozmnaża się bezpłciowo, wypuszczającą po prosu
nowe kłącza. "Banan", o jakim mowa, to symbol polskiej sztuki nadawania
bezsensownym poczynaniom głębokiego sensu. Ale od początku.