Dziennik Gazeta Prawana logo

"Klausa ryk rozpaczy"

27 października 2009, 09:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Vaclav Klaus podpisze Lizbonę. Czeski prezydent skapitulował. Paradoksalnie świadczy o tym jego ostatnia szarża, czyli list do sędziów trybunału konstytucyjnego, w którym sugeruje rozpisanie referendum. Dobrze wie, że go nie wygra. Apelem tym pokazuje jednak, że walczył do końca - pisze w "Dzienniku Gazecie Prawnej" Andrzej Talaga.

Z pozoru Klaus gra twardo. Tak jak brytyjscy konserwatyści, którym także śni się referendum. Albion jednak to nie Bohemia. Nad Wełtawą większość obywateli popiera Lizbonę. W takiej sytuacji list do trybunału jest tylko ratowaniem twarzy.

Czechy dostaną, czego chcą. Lizbona zostanie wprawdzie przyjęta bez zmian, ale stosowny aneks wyłączający je spod jurysdykcji Karty praw podstawowych zostanie dołączony przy podpisywaniu traktatu akcesyjnego kolejnego członka UE, najpewniej Chorwacji albo Islandii. Unia zaś zacznie działać zgodnie z lizbońskimi zasadami. Wilk syty, owca cała i... Klaus zadowolony. Można powiedzieć – układ niemal idealny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj