Dziennik Gazeta Prawana logo

Nauczyciel pod specjalną ochroną

3 lutego 2009, 18:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piotr Gursztyn w DZIENNIKU
Piotr Gursztyn w DZIENNIKU/Inne
Za sukces Roman Giertych może poczytać sobie nowelizację, w której uznano pedagogów - "podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych" - za osoby korzystające z ochrony przysługującej funkcjonariuszom państwowym. Co to znaczy w praktyce? Że dużo będzie kosztowało znieważenie nauczyciela zawodówki w Rykach - pisze Piotr Gursztyn.

Jedna rzecz chyba udała się Romanowi Giertychowi jako ministrowi edukacji narodowej. Piszę to bez ironii, bo nie chodzi mi o to, że wyznaczony w jego czasach kierunek wycinania z listy lektur pisarzy typu Gombrowicz lub Witkacy chlubnie kontynuuje pani minister Hall. Z pewnością za sukces Giertych może poczytać sobie to znowelizowanie Karty Nauczyciela, w którym uznano pedagogów - "podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych" - za osoby korzystające z ochrony przysługującej funkcjonariuszom państwowym.

Co to znaczy w praktyce? Że dużo będzie kosztowało znieważenie nauczyciela zawodówki w Rykach. Tego, którego prześladowanie sami znęcający się nad nim uczniowie nagrali, a film umieścili w internecie. Każdy więc może zobaczyć i osądzić.

Nauczyciel ma 20 lat stażu pracy, jego uczniowie zaledwie po 19 lat życia. On sam nie reagował, jego błąd. Na swoje nieszczęście - a z pożytkiem dla sprawy - troglodyci z zawodówki w Rykach sami pochwalili się swoim wyczynem. Obaj dostali po kilka miesięcy więzienia "w zawiasach" i po kilkaset złotych grzywny. Zabolało, ale nie złamało im życia. O to powinno w takich karach chodzić. W tej zawodówce - można sądzić - nauczyciele będą mieli teraz trochę spokoju.

Sprawa z Ryk została nagłośniona, bo przypominała skandal sprzed kilku lat, gdy w Toruniu uczniowie nałożyli nauczycielowi kosz na głowę. Ale lokalne sądy co jakiś czas wydają już podobne wyroki. Kary nie są drakońskie, ale dość surowe. Można mieć nadzieję, że w ciągu kilku lat wieść o stosowaniu nowelizacji Giertycha dotrze do najbardziej zakutych łbów. I wtedy przerośnięci uczniowie gimnazjów i ci najgorsi z zawodówek zrozumieją, że nie warto już imponować reszcie klasy wulgarną agresją wobec nauczycieli.

Okazuje, że sposób na ich poskromienie był tak prosty. Dziw, że nikt wcześniej na to nie wpadł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj