Dziennik.pl logo

"Będę karał uczniów i nauczycieli!"

12 października 2007, 14:01
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Minister edukacji nie ma litości dla nauczycieli z gimnazjum, do którego chodziła Ania, 14-letnia samobójczyni. "Należy ukarać dyrektora, zabronić wykonywania zawodu nauczycielce i rozwiązać klasę" - mówi w wywiadzie dla DZIENNIKA.
Eliza Olczyk: Zapowiada pan program „Zero tolerancji dla negatywnych zjawisk w szkole”. Dla kogo nie będzie tolerancji?
Roman Giertych:
Nie będzie tolerancji dla chuligaństwa i bandytyzmu uczniów oraz dla nieodpowiedzialności nauczycieli. Chcemy działać jednocześnie w tych dwóch kierunkach. Program „Zero tolerancji” będzie też obejmował brak nadzoru w szkołach, co należy do obowiązków dyrektorów.

Co konkretnie znajdzie się w tym programie?
Na to pytanie odpowiem dopiero w piątek. Ale nie ukrywam, że pewnym wzorem dla mnie był program byłego burmistrza Nowego Jorku Rudolpha Giulianiego, który w czasie swojej kadencji znacznie ograniczył przestępczość w tym mieście. Oczywiście są różnice między Nowym Jorkiem a polskimi szkołami i będziemy je uwzględniać.

Giuliani ścigał każde, nawet najdrobniejsze wykroczenie, począwszy od jeżdżenia na gapę komunikacją miejską. Pan też chce ścigać każde najdrobniejsze wykroczenia uczniów – brak podręcznika, spóźnienia?
Proszę nie trywializować. Brak podręcznika to nie jest żadne wykroczenie, ale przeklinanie to już inna rzecz. I w tym kierunku idzie moje myślenie.

Zapowiada pan też zmiany w Karcie nauczyciela. Chce pan do niej wpisać sankcje dyscyplinarne?
Jeżeli nauczyciele nie wypełniają należycie swoich obowiązków, to muszą liczyć się z sankcjami zawodowymi.

Jaka kara powinna spotkać nauczycieli i dyrektorów za niedopełnienie obowiązków, w efekcie czego dochodzi do takiej tragedii, jaka wydarzyła się w Gdańsku?
Gdy dochodzi do tragedii, to przede wszystkim jest odpowiedzialność karna. Poza tym uważam, że nauczyciele i dyrektor winni zaniedbań powinni zostać zawieszeni w pełnieniu obowiązków służbowych. W skrajnych przypadkach dopuszczam też karę odebrania prawa do wykonywania zawodu. Uważam, że nauczycielka, która nie pojawiła się na lekcji w gdańskim gimnazjum, co doprowadziło do tragedii uczennicy, powinna być relegowana z zawodu.

A dyrektor?
Dyrektor też. Uważam ponadto, że klasa, w której doszło do tak potwornej sytuacji, powinna być rozwiązana, a uczniów należałoby rozparcelować do innych klas, a być może nawet do innych szkół. Moim zdaniem uczniowie, którzy biernie przyglądali się całemu zdarzeniu, również są w jakimś sensie winni. Gdyby którykolwiek z nich powiadomił dyrektora o tym, co się dzieje w klasie, to sytuacja byłaby zupełnie inna. To jest ewidentna współwina.

Czy rozwiązanie klasy to jeden z pomysłów na dyscyplinowanie uczniów, który znajdzie się w pana programie „Zero tolerancji”?
Do tego nie potrzeba zmiany przepisów ani specjalnego programu. Uważam jedynie, że w takiej sytuacji jak ta gdańska trzeba wyciągać konsekwencje wobec uczniów, którzy zbiorowo popełnili grzech zaniechania.

Jakie rozwiązania oprócz kar i sankcji zamierza pan zaproponować uczniom i nauczycielom?
Będą też pozytywne rozwiązania, na przykład zwiększenie liczby godzin zajęć pozalekcyjnych. Mamy na to pieniądze z Unii Europejskiej. Chcemy też pomyśleć o programach pomocy dla rodziców. Wielu z nich przydałby się pewien zasób wiedzy o wychowaniu, bo często ich problemy wychowawcze wynikają właśnie z niewiedzy o problemach ich dzieci.

Chce pan edukować rodziców? To może być trudne, bo oni z reguły nie podlegają już obowiązkowi szkolnemu.
Ale możemy pomóc przynajmniej tym, którzy poszukują wsparcia. W dzisiejszych czasach rodzic, który ma problemy wychowawcze, nie ma do kogo się zwrócić. Szkolni psycholodzy są dla uczniów, a nie dla rodziców.
W czasach PRL władze robiły wszystko, żeby odciągnąć rodziców od szkół. W ten sposób został zaburzony cykl przekazywania z pokolenia na pokolenie doświadczeń wychowawczych. Moim priorytetem jest przywrócenie szkoły rodzicom i zaangażowanie ich w wychowywanie dzieci.

Roman Giertych jest wicepremierem i ministrem edukacji oraz szefem LPR.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj