Mam propozycję dla prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz na lepsze spożytkowanie pieniędzy, które przeznaczyła na nagrody dla swoich urzędników. W Warszawie przydałoby się postawić na profesjonalną organizację ruchu drogowego. Bo to, z czym od lat mamy do czynienia, jest z ich strony kpiną.
Poziom dezorganizacji ruchu i trudności z parkowaniem w stolicy są więcej niż skandaliczne. W tym świetle pieniądze wydane na urzędników nie odpowiadają zdrowemu rozsądkowi. Od lat przecież borykamy się ciągle z tymi samymi problemami. I obawiam się, że potrzebna byłaby jakaś społeczna akcja protestacyjna w tej sprawie uświadamiająca tak sowicie wynagradzanym pracownikom, jakie są priorytety. Zwłaszcza gdy wszędzie się mówi o kryzysie i oszczędnościach. W Warszawie są ogromne potrzeby, które na co dzień dotykają każdego z nas. Ale na to podobno brakuje funduszy.
Proponuję, by pani Gronkiewicz- Waltz najpierw poczekała na dobry skutek profesjonalizmu swoich pracowników, a dopiero po tym dawała im nagrody. Odwrotna kolejność jest po prostu niedopuszczalna. Panią prezydent po prostu poniosło.